Paraliż na wschodniej granicy Drukuj Email
Napisał(a): Piotr Kuligowski [socjalizm.org]   
27.01.2008.

Celnicy w całym kraju domagają się 1500 zł podwyżki oraz polepszenia warunków pracy. Ponieważ ta grupa zawodowa nie ma prawa do strajku ich protest polega głównie na braniu nadprogramowych urlopów. Obecnie ich protesty mają miejsce nie tylko na wschodniej granicy, ale także w Poznaniu, na Dolnym Śląsku i w innych regionach kraju. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa wrocławskiej Izby Celnej Aleksandra Pokora blisko 80% jej kolegów z pracy wzięło 24 stycznia urlopy na żądanie, solidaryzując się w ten sposób z walczącymi celnikami ze wschodniej granicy. Równie trudna sytuacja miała miejsce w Poznaniu, gdzie w pracy nie pojawiło się aż 60% funkcjonariuszy. Najbardziej dramatyczna sytuacja ma obecnie miejsce na dwóch podkarpackich przejściach z Ukrainą - w Korczowej i Medyce, gdzie na odprawę czeka kilkaset ciężarówek, których kolejka sięga już kilku kilometrów.


W piątek celnicy zrzeszeni w czterech największych związkach zawodowych przystąpili do negocjacji z ministrem finansów Janem Rostkowskim. Według nich podwyżki, o które walczą ich koledzy będą kosztowały budżet państwa 290 mln złotych. Ministerstwo finansów zapowiada, że rząd jest zdeterminowany, by zakończyć spór.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł»

In Defence of Marxism WebRing