Portal socjalizm.org to lewicowe spojrzenie na dzisiejszą rzeczywistość. Wbrew powszechnie lansowanemu poglądowi uważamy, że lewicowa myśl polityczna nie tylko ma rację bytu, ale znajduje jeszcze większe zastosowanie niż kiedykolwiek wcześniej.


najnowsze teksty
O nienaturalnej wolności kapitalizmu Drukuj Email
Napisał(a): Emil Stanisławski [socjalizm.org]   
02.01.2008.
 
Liberałowie, wszelkiej maści miłośnicy wolnego rynku szczególnie chętnie określają się mianem „wolnościowców”. Ostatni sprawiedliwi, przeciwni wszelkim represyjnym pomysłom wiecznie sfrustrowanych lewicowców, którzy pod płaszczykiem tolerancji i sprawiedliwości starają się o nowy totalitaryzm. Wszak wolny rynek już w nazwie ma wpisaną swobodę. Kapitalizm to gwarancja rozkwitu indywidualizmu i różnorodności. Aby się jednak przekonać, ile tak naprawdę frazesy o wolności gospodarczej, globalizacji i poszanowaniu prawa mają wspólnego z rzeczywistością wystarczy… odrobina refleksji.

Liberałowie nie od dziś ignorują wszelkie mechanizmy socjologiczne i psychologiczne, jakim podlegają ludzie i społeczeństwa. W takich warunkach ciężko o racjonalne zdefiniowanie pojęcia wolności. Ciężko bowiem rozmawiać o wolności, której podmiotem ma być człowiek, odrzucając wszelkie dotyczące go reguły zachowań.  
Jednostka ponoć w kapitalizmie jest najważniejsza. Zapewnienie indywidualnej wolości  jest wartością najwyższą. Jednak z definicją tej jednostki liberałowie radzą sobie, oględnie mówiąc, nienajlepiej. Jedna z podstawowych zasad współczesnych nauk społecznych – „byt określa świadomość” – jest z reguły kompletnie przez nich ignorowana. Młody i piękny wyborca Platformy Obywatelskiej wciąż nie potrafi zrozumieć, dlaczego brudny pan kursujący non-stop po jego podwórku z butelką w ręku, nie może założyć sobie jakiegoś dochodowego interesu.

W swoich dywagacjach prawica serwuje banały o ludzkiej naturze, która jakoby z definicji jest chciwa, leniwa, agresywna i temu podobne. Ciężko jednak zdefiniować samo pojęcie natury człowieka, gdyż jest to zjawisko niezwykle złożone, na które wpływ mają zarówno uwarunkowania biologiczne, jak i środowiskowe.  Gdyby czarno-biała, liberalna wersja świata była prawdziwa, a chcieć w każdym wypadku oznaczało móc, żylibyśmy w świecie powszechnej szczęśliwości (notabene tak przez nich krytykowanym). Wszelkie dysproporcje i rysy na tkance zdrowego, kapitalistycznego społeczeństwa są tłumaczone lenistwem i brakiem chęci. I już. Wzruszająca wprost prostota. Najwyraźniej te tysiące ludzi ginące co dzień z głodu są zbyt mało zmotywowane do działania by wyjść z biedy. Wszak dziecko w Etiopii mogłoby otworzyć swojej wiosce fabrykę Opla, jest na to jednak zbyt mało kreatywne. Takich ludzi dziś nie potrzebujemy - nieprawdaż?

Żałosnym paradoksem jest również fakt, iż prawica nader często odwołuje się do natury, mimo, że brak jej podstawowej wiedzy na ten temat. Kapitalistyczna konkurencja jako synonim rywalizacji w przyrodzie, która nagradza silnych, a słabych skazuje na śmierć… Cóż za ignorancja. Gdyby obecne neoliberalne stosunki społeczne przełożyć na świat przyrody to życie zrazu by się załamało, a za sto lat Ziemia okazałaby się jałową pustynią (o ile już nią nie jest). Wolność bowiem, interpretowana w duchu prawicowego ego-indywidualizmu, nie jest wolnością. Urealnienie tej bezsensownej idei grozi katastrofą, co zresztą doskonale obrazuje dzisiejsza rzeczywistość. Neoliberalna wolność jest wolnością skrajnie zindywidualizowaną. Może miałaby zastosowanie wśród jakiś głębinowych ryb karaibskich prowadzących samotny tryb życia. Człowiek jest jednak zwierzęciem społecznym. Nie może istnieć w oderwaniu od społeczeństwa, a społeczeństwo nie może być areną ciągłej walki o pieniądz, prestiż i siłę jak ma to miejsce obecnie. Przyrodę charakteryzuje rzecz jasna hierarchia, jak też i walka o byt i władzę, ale także, a może przede wszystkim, współpraca. Grupa ma szansę przeżyć tylko w wypadku gdy wszyscy jej członkowie wzajemnie udzielają sobie pomocy i działają dla wspólnej sprawy. Gdyby chora rywalizacja miała być podstawą życia na Ziemi nigdy byśmy się pewnie na tym świecie nie pojawili. Kapitalizm w rzeczywistości przeczy naturze na każdym kroku. Wolność rozumiana jako nieograniczona swoboda jest niemożliwa do osiągnięcia. Jest bowiem zagrożeniem dla stabilności i harmonii, które są kolejnymi immanentnymi cechami natury. Rywalizacja, może się więc odbywać jedynie w granicach jakie one wyznaczają. I tak jest w rzeczywistości. Widać jednak prawica o biologii i środowisku ma takie samo pojęcie jak o socjologii. Ekonomia jest ważniejsza.  
    
Rzecz jasna, nikt nie neguje potrzeby wolności jednostki i zdrowej, inspirującej rywalizacji, jako sprzyjającej działaniom twórczym. Jednak należy je rozpatrywać w kontekście społecznym, a nie jednostkowym. Nam, lewicy nie chodzi o wyzwolenie pojedynczych ludzi, nam chodzi o wyzwolenie całej ludzkości – nieważne jak bardzo ambitnie cel ten brzmi. „Żądajcie nawet niemożliwego” jak mawiał pewien klasyk. Dopóki będziemy myśleli prawicowymi kryteriami, rzekomo naturalnego, egoizmu; nieustannie ignorując fakt społecznej natury człowieka, unikając globalnego spojrzenia na świat dopóty będziemy się wzajemnie wyniszczać w chorym pędzie po najnowszy model BMW (na który i tak większości z nas nigdy nie będzie stać).
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł»

In Defence of Marxism WebRing