|
Niemal 1/5 ludności świata jest pozbawiona dostępu do świeżej wody pitnej. |
Portal socjalizm.org to lewicowe spojrzenie na dzisiejszą rzeczywistość. Wbrew powszechnie lansowanemu poglądowi uważamy, że lewicowa myśl polityczna nie tylko ma rację bytu, ale znajduje jeszcze większe zastosowanie niż kiedykolwiek wcześniej. |
| Teraz albo nigdy |
|
|
| 28.09.2007. | |
|
Wielka Brytania od wielu już lat jest postrzegana jako swoista „ziemia obiecana” dla Polaków poszukujących lepszego życia, przyszłości. Dla tych, którzy nie widzieli innej alternatywy, jak tylko wyjechać. Taki statystyczny emigrant zauważa ogromną przepaść między sytuacją w Polsce, a sytuacją „tam”. Chodzi przede wszystkim o sytuację ekonomiczną, wszak za stanie na mitycznym już zmywaku, można zarobić nieporównywalnie więcej niż w Rzeczpospolitej, w której według ostatnich badań socjologicznych, ponoć nie ma bezrobocia (sic!). Jest tylko duża liczba osób, która bezczelnie wykorzystuje państwo, najzwyczajniej w świecie je „dojąc”. Takie brednie oraz gangrena tocząca polskie życie polityczne jest drugim powodem, dla którego Polacy decydują się na zmianę klimatu. Byle jak najdalej od tego bałaganu i kpienia sobie z obywateli. Powód to ważny, wszak chodzi tu o psychiczną równowagę, trzeźwiej myślącej części naszego społeczeństwa. Jednak głównym bodźcem wyjazdu do brytyjskiego Kanaan są oczywiście pieniądze. Polscy pracownicy często nie zdają sobie sprawy, że ów wyspiarski raj, pełen jest węży, a w szczególności pełen jest ludzi, którzy tychże węży słuchają. Efektem jest grzech. A Zjednoczone Królestwo grzeszków jest pełne. Grzeszki te powodują, iż państwo to przechodzi kryzys, którego nie do końca zdają sobie sprawę Polacy, którym, póki co, jest dobrze, a przynajmniej lepiej niż w Polsce. To dla nich rzecz najważniejsza. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że ów kryzys dotknie także ich, prędzej czy później. Bo pracownicy, podobnie, jak w wielu innych miejscach na świecie, są na celowniku. Uświadamianie pracowników to najważniejsze zadanie dla związków zawodowych. Dlatego tak ważna jest współpraca związkowa, mająca na celu uświadamianie pracowników, prezentowanie zagrożeń na rynku pracy, otwieranie oczu na wiele spraw. Polscy pracownicy w Wielkiej Brytanii takiego wsparcia potrzebują, potrzebują oparcia w związkach zawodowych. Ten problem był jednym z wielu, które omawiano na Konferencji Związków Zawodowych w Brighton, w dniach 10-13 września br. Sprawę sytuacji polskich pracowników, przy czynnym udziale przedstawiciela redakcji NTP poruszono na jednym ze spotkań, dotyczących kondycji Partii Pracy. Nasuwa się pytanie – co ma jedno do drugiego? Ma. I to bardzo dużo. Nie da się ukryć, że sytuacja w Partii Pracy jest delikatnie mówiąc niezbyt dobra. Jest to dobitny przykład na postępującą degenerację, zwykłe zepsucie partii socjaldemokratycznych (Labour Party nie jest tutaj wyjątkiem), co wiele, wiele lat temu przewidziała jedna z najwybitniejszych Polek w historii – Róża Luksemburg. Ostatnia zmiana przywództwa nie zaowocowała bynajmniej najmniejszą zmianą jakościową. Gordon Brown nie jest postacią zdolną poprowadzić partię w kierunku zmian, jakich oczekują ludzie, których ta partia winna reprezentować. Taka sytuacja zaowocowała powstaniem inicjatyw, mających na celu zmianę oblicza partii oraz, przede wszystkim, zmianę kierunku jej działalności. Partia Pracy zdaje się nie zdawać sobie sprawy z przemian zachodzących we współczesnym świecie. Mówiąc w skrócie „nie jest na bieżąco”. Chciałoby się powiedzieć – skąd my to znamy… Obecne wyzwania dla lewicy, nie za bardzo różnią się od tych, o jakie ruch lewicowy zobowiązał się walczyć u jego zarania. Zmieniają się tylko realia. Problemy pozostają. W Polsce klasa rządząca zrobi wszystko, żeby zmieść ruch pracowniczy z powierzchni ziemi. Stosuje wobec niego różne metody; sprawdzone – pałka, tarcza, gaz łzawiący oraz szereg „politycznych” metod, na czele z podważaniem działalności, ba, istnienia związków zawodowych. Ktokolwiek twierdzi, że pracownicy na Wyspach mają i będą mieli lepiej, po prostu się myli. Pewnego rodzaju „dobra passa” polskiego robotnika, wykonującego głównie najprostsze prace długo nie potrwa. Bo potrwać nie może, takie są realia rynku. Co za dużo to niezdrowo. Ci, co się nie nadają – out! Polski pracownik może któregoś pięknego dnia obudzić się z ręką w brytyjskim nocniku. Stwierdzi on nagle, że historia się powtarza, że po raz kolejny on, człowiek pracy jest nie dość, że wyzyskiwany, to niepotrzebny. I nagle pustka. Do kogo się zwrócić? Co robić? Odpowiedź oczywista to związki zawodowe i lewica. I tu zaczynają się problemy. Bo takie wzajemne relacje i zaufanie trzeba budować już teraz, a nawet…wczoraj. To jest strategiczne zadanie dla związków zawodowych, tak w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii. Najwyższy czas na budowanie wspólnego frontu, bo polscy pracownicy to nie tylko jacyś tam emigranci, szukający szczęścia, to pokaźna siła robocza, siła, którą trzeba zagospodarować, edukować i z jej pomocą tworzyć uświadomiony ruch pracowniczy. Ruch taki nie powstanie, bez wsparcia politycznego, bez lewicy. I tu właśnie potrzebne są radykalne zmiany w Partii Pracy, kierujące tę partię na ludzi pracy, w głównej mierze na emigrantów, których wciąż przybywa. To właśnie była Głowna konkluzja spotkania zatytułowanego „Save the Labour Party”. Obecny na spotkaniu Joe Marino, przewodniczący Związku Piekarzy i Pracowników Przemysłu Spożywczego (BFAWU) stwierdził, że ogromnym zaniedbaniem było swoiste niezauważanie problemu pracowników napływających na Wyspy z innych krajów, dlatego tak ważne jest budowanie szerokiego porozumienia międzyzwiązkowego oraz dotarcia do polskich pracowników. Podkreślił też ważną rolę prasy związkowej, jako ogniwa łączącego ludzi pracy i związki zawodowe. To po raz kolejny pokazuje ważną rolę, jaką do odegrania ma także „Nowy Tygodnik Popularny”, pismo pracownicze, bowiem nie może ograniczać się do działalności w samym tylko kraju, musi być mobilne, tak jak mobilni są pracownicy. Hasło „jesteśmy dla Was” ma tutaj wieloraką wymowę. Jesteśmy dla Was, pracowników, jako pismo, prezentujemy problemy i podsuwamy rozwiązania, w oparciu o doświadczenia międzynarodowego ruchu robotniczego. Ale „jesteśmy dla Was”, to również hasło - sygnał, które wysyłają brytyjskie związki zawodowe – jesteśmy po to, aby Wam pracownikom pomóc, bo zdajemy sobie sprawę, że na ludzi pracy czeka wiele zagrożeń, które ujawnią się prędzej czy później. Tak, więc, teraz albo nigdy! Ruch pracowniczy, teraz albo nigdy. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł» |
|---|
| LabourStart PL |
| Strona startowa kadego zwizkowca. |
|
|
| Strona główna |
| przeszukiwanie portalu |
| kraj |
| świat |
| Ameryka Łacińska |
| kultura |
| gender |
| historia |
| Reductio Ad Absurdum |
| statystyki |
| ruch pracowniczy |