Portal socjalizm.org to lewicowe spojrzenie na dzisiejszą rzeczywistość. Wbrew powszechnie lansowanemu poglądowi uważamy, że lewicowa myśl polityczna nie tylko ma rację bytu, ale znajduje jeszcze większe zastosowanie niż kiedykolwiek wcześniej.


najnowsze teksty

Sytuacja w Meksyku Drukuj Email
21.08.2007.

1 sierpnia pod konsulatem Stanów Zjednoczonych Meksyku w Barcelonie odbyła się pokojowa 200-osobowa demonstracja młodzieży i związkowców z kilkunastu krajów świata protestująca przeciwko aresztowaniu 24-letniego Adana Mejiyi Lópeza, działacza ruchu dążącego do poprawy bytu pracowników w tym kraju. Warto nadmienić że w demonstracji wzięło udział reprezentując Polskę kilkoro dziennikarzy naszego serwisu internetowego.  Pacyfikowanie protestów ulicznych, nagłe i niespodziewane aresztowania wraz z psychicznymi i fizycznymi torturami a także bitwy o obronę miejsc pracy to rzeczy które są tam na porządku dziennym.


Oto na pograniczu Ameryk: Ameryki dzikiego kapitalizmu uosobionej przez administrację Busha i Ameryki w której rodzi się nowa nadzieja dla świata uosobiona przez daleko posuniętą wizję realizującą się w Wenezueli dzieje się gwałt zadany na ruchu dążącym do poprawy jakości życia robotników i ogólnemu zrywowi społeczeństwa przy milczącej aprobacie USA i światowych mediów.


Meksyk,bo o nim mowa,jeden z najważniejszych krajów latynoamerykańskich pod względem dojrzałości ruchu związkowego stanął przed problemem który nierozwiązany może zaważyć na przyszłości tego kraju.


Rok temu odbyły się słynne protesty związku zawodowego nauczycieli (CNTE) w Oaxace,jednym z biedniejszych stanów tego kraju,wymierzone przeciwko stanowemu gubernatorowi Ulisesowi Ruizowi i sfałszowanym wyborom cieszące się wielkim poparciem społeczeństwa meksykańskiego zwłaszcza po tym jak 14 czerwca zostały brutalnie spacyfikowane przez Federalną Policję Prewencyjną użytą przez władze stanu. Poparcie to wkrótce wyraziło się w nowopowstałej organizacji, która nazwała się Ludowym Zgromadzeniem Społeczeństwa Oaxaki (APPO). Stała się ona wtedy zorganizowanym wyrażeniem woli pracowników i zarzewiem państwa, które paraliżowało lokalnych reprezentantów strony rządowej.Należy przy tym dodać, iż mogło się to udać tylko przy zdecydowanym poparciu przez ruch związkowy.


Ten okres specyficznej dwuwładzy musiał prowokować następne kroki: albo ruch miałby przejąć władzę albo władza miałaby zmiażdżyć ruch.Inicjatywa w tej sprawie należała do rządu ale odpowiedź ludności okazała się być godną najwyższego uznania. Walczyli ramię przy ramieniu przeciwko brutalnej akcji policji wymierzonej w ich honor i poczucie godności. W konsekwencji starcia ruch ustąpił z zajmowanych pozycji ale nie został unicestwiony.


Wielkie pokojowe protesty rozgorzały na nowo 16 lipca tego roku a w kilka dni później pojawiły się wezwane przez gubernatora-kryminalistę Ulisesa Ruiza siły prewencyjne z całego kraju. W rezultacie skończyło się setkami rannych po obydwu stronach i mnóstwem aresztowań.


Wszystko zaczęło się gdy 20 tysięcy demonstrantów próbowało zająć ogromne audytorium Cerro del Fortin gdzie chcieli zorganizować Guelaguetzę czyli festiwal ludowy 16 grup etnicznych zamieszkujących Oaxakę odbywający się tam co roku pod przywództwem reżimowych władz. Dla odróżnienia ich święto miało być „ludową Guelaguetzą” która miała być wymierzona w znienawidzone władze.


Po pacyfikacji władze zorganizowały swoje obchody w których udziału nie wzięły ani CNTE ani APPO co było częścią akcji protestacyjnej przeciwko stronie rządowej. Na reakcję nie trzeba było zbyt długo czekać. Władze rozpoczęły masowe aresztowania radykalnie lewicowych działaczy związkowych i studenckich. Schemat aresztowania jest zwykle taki sam: w środku nocy do domów lub mieszkań wpadają uzbrojeni po zęby policjanci którzy zabierają ze sobą podejrzanych nie mówiąc zwykle ich rodzinom co się z nimi dzieje. Kiedy jednak to ujawniają sypią najcięższymi zarzutami takimi jak: posiadanie broni przeznaczonej tylko siłom wojskowym czy handel narkotykami. W rzeczywistości jednak jedyną zbrodnią, której dopuścili się oni jest walka o poprawę losu społeczeństwa Oaxaki.

Jak by tego było mało siły policyjne w liczbie tysiąca oficerów w poniedziałek 6 sierpnia zaatakowały pokojową demonstrację studentów domagających się bezpłatnej edukacji na poziomie uniwersyteckim dla wszystkich chcących ją podjąć. W rezultacie brutalnej akcji aresztowano 8 osób,a wśród nich władze Komitetu w Obronie Państwowej Edukacji-Komitetu Walki Studenckiej (CEDEP-CLEP).


W odpowiedzi dwa dni później ponad 700 osób wzięło udział w demonstracji pod pałacem prezydenckim Los Pinos. Wśród protestujących byli działacze lewicowi, związkowi, APPO a także rodzice zatrzymanych. Jeden z nich mówił: „Najpierw kradną wybory a teraz nasze dzieci. Mamy tego dość!!”


Studentów wkrótce oskarżono o porwania, posiadanie broni, znęcanie się, kradzieże i wandalizm. Ostatnim z serii oskarżeń przeciwko nim to utrzymywanie kontaktów z APPO choć nie jest to (a chciałby tak pewnie prezydent Calderon) w jakikolwiek sposób karalne. Postępowanie władz meksykańskich jest karygodne i kwalifikuje się do rozpatrzenia na szczeblu międzynarodowym. Dlatego apelujemy do wszystkich o poparcie związkowców i studentów w Meksyku, tak jak oni proszą o to cały świat, bo zdają sobie sprawę, że nic tak nie pomoże ich sprawie, jak wywołanie międzynarodowej presji na rząd kryminalistów i złodziei.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł»

In Defence of Marxism WebRing