|
Napisał(a): Agata Rozenberg [socjalizm.org]
|
|
03.02.2008. |
|
24 stycznia, po kolejnym kryzysie parlamentarnym, upadł włoski centrolewicowy rząd Romano Prodiego. Wydarzenie to zdaje się nie być żadnym novum na potwornie skomplikowanej i wewnętrznie podzielonej włoskiej scenie politycznej. Ma ono jednak miejsce w momencie, w którym różne grupy zawodowe Italii zaczęły odważniej wypowiadać się publicznie, zaś wyraziście lewicowe ugrupowania – formułować programy działania na przyszłość i wyprowadzać na ulice demonstracje o zadziwiającej liczebności.
|
|
|
Napisał(a): Beata Lipińska [socjalizm.org]
|
|
11.01.2008. |
 Benazir Bhutto zginęła w zamachu 27 grudnia 2007 roku podczas powrotu z wiecu Pakistańskiej Partii Ludowej (PPL) w Rawalpindi. Ranna w głowę, niedługo po przewiezieniu do szpitala zmarła. Na ulicach Pakistanu rozpętało się piekło. Histeria po śmierci popularnej przywódczyni zamieniła się w niepohamowaną wściekłość - płonęły samochody i sklepy, dochodziło do krwawych potyczek. Do początku stycznia zginęło prawie 60 osób. A data wyborów nieuchronnie się zbliżała. |
|
|
Napisał(a): Andrzej Gwarda
|
|
04.01.2008. |
Zapoczątkowana po II wojnie światowej ekspansja gospodarcza i militarna USA na świecie spowodowała zerwanie z wilsonowską doktryną izolacjonizmu. Uśpiony przez klika wieków tygrys obudził się z nienasyconymi ambicjami zapiętymi w teczkę z napisem „realizm polityczny”. Ambicjami, które już dawno zostały określone przez ojców założycieli dzisiejszego supermocarstwa, i które z taką samą dokładnością są realizowane od blisko kilkudziesięciu lat. Oczywiście chodzi tutaj o zasadę jednobiegunowości, ze Stanami Zjednoczonymi na wierzchołku.
|
|
|
Napisał(a): Agata Rozenberg [socjalizm.org]
|
|
31.12.2007. |
|
27 grudnia 2007 r. Benazir Bhutto, przywódczyni Pakistańskiej Partii Ludowej, występuje na wiecu w Rawalpindi. Otoczona przez tłumy wiwatujących zwolenników, zapewne nie domyśla się, że to jej ostatnia publiczna przemowa. Przy wsiadaniu do swojego auta Bhutto pada ugodzona dwoma kulami. Tego samego dnia umiera. Imienia sprawcy nie poznamy chyba nigdy – wysadził się w powietrze, zabijając dalsze kilkanaście osób. |
|
|
Napisał(a): Agata Rozenberg [socjalizm.org]
|
|
03.12.2007. |
|
Niedziela 25 listopada, wieczór w położonym na północ od Paryża Villiers-le-Bel, miasteczku zamieszkanym przede wszystkim przez imigrantów. Dwójka nastolatków – oczywiście ciemnoskórych – jadąc na motorze zderza się z policyjnym samochodem. Tyle wiadomo na pewno. Siły porządkowe utrzymują, że młodzi ludzie poważnie przekroczyli prędkość. Naoczni świadkowie mówią o ucieczce policjantów z miejsca wypadku. W kilka godzin później na ulicach Villiers-le-Bel pojawiają się pierwsze grupy młodych ludzi, podpalających samochody. Następnej nocy zamieszki rozszerzą się na sąsiednie Arnouville i Longjumeau. |
|
|
|
«« start « poprzednie 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następne » koniec »»
|
| Pozycje :: 28 - 36 z 95 |