Socjalizm kontra faszyzm we Włoszech Drukuj Email
Napisał(a): Mateusz Gajewski [socjalizm.org]   
17.07.2008.

Historia ruchów rewolucyjnych na terenach Półwyspu Apenińskiego jest jedną z wielu lekcji, z których współcześni  lewicowi działacze powinni wyciągać wnioski. Jest to bowiem klasyczny przykład sabotowania działań zdeterminowanych do walki, domagających się zmian pracowników przez zbiurokratyzowane kierownictwo ruchu. , Jego konsekwencją  była długoletnia faszystowska dyktatura. W trakcie omawianych wydarzeń Włoska Partia Socjalistyczna, mogła za pomocą przysłowiowego pociągnięcia za sznurek  skończyć z porządkiem kapitalistycznym we Włoszech i tym samym uratować setki tysięcy istnień . Dla nas historia to nie tylko pamięć o przeszłości, ale przede wszystkim nauka pozwalająca  nam, choć częściowo, przewidzieć przyszłość i ustrzec się przed błędami popełnionymi przez poprzednie pokolenia socjalistów. Dlatego tak ważne jest wspominanie o historycznych ruchach pracowniczych i ich analiza, gdyż dziś też w różnych zakątkach świata mają miejsce radykalne ruchy masowe, których przywódcy skłonni są niestety popełniać błędy swoich poprzedników...

Stolica klasy pracowniczej

Główną areną zmagań klasowych we Włoszech był Turyn. Miasto to, zaraz po zjednoczeniu Królestwa Włoskiego, przeszło intensywną industrializację i niebawem stało się głównym ośrodkiem przemysłowym w Italii. Trzy czwarte  z półmilionowej rzeszy mieszkańców miasta stanowili robotnicy.  Takie warunki sprzyjały wytworzeniu się wśród pracowników niezwykle wysokiej świadomości klasowej, poczucia celowości zrzeszania się i siły organizacji masowych.  W rezultacie strajki robotników turyńskich, nawet gdy wybuchały z przyczyn czysto ekonomicznych, przybierały wyraźny charakter polityczny.

W czasie I wojny światowej w Turynie miały miejsce dwa powstania zbrojne. Pierwsze wybuchło w maju 1915 r. i miało na celu zapobieżenie przystąpieniu Włoch do wojny. W lipcu 1917 przyjeżdża do Turynu misja wysłana do Europy zachodniej przez piotrogrodzką Radę Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, która została powitana przez pięćdziesięciotysięczną rzeszę robotników wykrzykujących hasła: “NIECH ŻYJE LENIN! NIECH ŻYJĄ BOLSZEWICY!”. Niedługo po tym wybucha kolejne powstanie zbrojne. W sierpniu 1917 r. robotnicy Turynu chwytają za broń, pod wpływem wieści z Rosji o obaleniu caratu. Powstańcy bronili się przez pięć dni, dzielnie odpierając ataki wojska i policji. Poległo ok. 500 robotników a ok. 2000 zostało rannych.

Po I wojnie światowej w zakładach pracy w Turynie tworzą się spontanicznie fabryczne komisje wewnętrzne – organy przedstawicielskie pracowników. Do  ich kompetencji należało czuwanie, by zarządy fabryk  respektowały prawa pracownicze. Nominacje na komisarzy w tych radach odbywały się jednak odgórnie, dzięki czemu stanowiska te piastowali biurokraci z Powszechnej Konfederacji Pracy. Ludzie ci, których interes poważnie odbiegał od punktu widzenia szeregowego aktywisty pracowniczego, skutecznie utrudniali realizację haseł robotniczych, w tym najważniejszego - „cała władza w ręce rad”.  

L`Ordine Nuovo

„Hasło: ’Pesymizm myśli, optymizm woli!’ winno stać się hasłem każdego komunisty świadomego wysiłków i ofiar, jakie muszą podejmować ci, którzy dobrowolnie stają w szeregach bojowników klasy robotniczej”

Antonio Gramsci, 1920



Po I wojnie światowej grupa włoskich marksistów, wśród których znalazł się Antonio Gramsci (najwybitniejszy włoski teoretyk marksizmu), zaczyna wydawać czasopismo „L`Ordine Nuovo” („Nowy Ład”). Na jego łamach zaczyna poruszać  głównie problematykę samorządności pracowniczej zainspirowaną doświadczeniami rosyjskich  rad pracowniczych. Redakcja rozmawia regularnie z pracownikami, prezentuje im swoje poglądy, pracując w samym sercu włoskiej klasy pracowniczej i zyskując tym samym u niej wysokie uznanie i autorytet. „L`Ordine Nuovo” nawoływał do przebudowy struktury komisji wewnętrznych,  w kierunku uczynienia z nich struktur oddolnych, w których przedstawiciele brygad wybierani byliby przez doły pracownicze, a nie przez wierzchołek piramidy związkowej. Hasła te bezpośrednio łączyły się z doświadczeniami i oczekiwaniami samych pracowników. W ciągu pół roku, na przełomie 1918 i 1919 r. rady robotnicze rozrosły się na cały niemal Turyn, na wszystkie fabryki i zakłady, udowadniając po raz kolejny, że pracownicy doskonale zarządzają swoimi zakładami sami, bez „pomocy” szefów i ekonomów. Działania rad i komisji wewnętrznych najbardziej uwydatniły się podczas strajków. Ta forma organizacji gwarantowała szybką i sprawną mobilizację pracowników z całego regionu. Największym wystąpieniem był strajk kwietniowy z 1920 r. Robotnicy zmobilizowali się w sile czterech milionów i walka o środki produkcji szybko rozrosła się na cały Piemont.

Kierownictwo ruchu przyczyną upadku

„Ci kierownicy niczego nie przewidują, skłonni są w każdym wydarzeniu dostrzec ogon diabła i zrzucać z siebie odpowiedzialność na barki coraz liczniejszych niezdyscyplinowanych i anarchizujących grup”

Antonio Gramsci 1920



Głównymi siłami politycznymi formalnie reprezentującymi robotników w tym czasie były: Włoska Partia Socjalistyczna (PSI) i Powszechna Konfederacja Pracy – największy związek zawodowy.  Wśród członków PSI byli zarówno komuniści, jak i reprezentanci nurtu socjaldemokratycznego, przy czym ta druga grupa, wobec kompromitacji oficjalnych partii socjaldemokratycznych na początku XX wieku, była w mniejszości. Nie przeszkadzało im to jednak piastować kierowniczych stanowisk partyjnych, do których doszli drogą wewnątrzpartyjnych manewrów i intryg.    

Socjaldemokraci byli zdecydowanie przeciwni radykalizacji partii.  Podczas turyńskiego ruchu strajkowego PSI i związana z nią Konfederacja Pracy rozpoczyna kampanie oszczerstw przeciwko strajkującym robotnikom i turyńskiej sekcji PSI. Na łamach swojego partyjnego organu „Avanti!” nazwała ich anarchistami i awanturnikami. Zbiurokratyzowane kierownictwo partii i związków zawodowych robiło wszystko, by strajk nie przyjął formy ogólnokrajowej. Kongres PSI, który miał odbyć się w tym czasie w Turynie, przeniesiono do Mediolanu, aby sytuacja nie wywierała presji na delegatach.

 Podczas zjazdu partia zajęła oficjalnie stanowisko potępiające strajk. Mimo to w wielu miastach włoskich wybuchają strajki solidarnościowe.  Zaprotestowali kolejarze z Pizy, Livorno i Florencji, którzy odmówili przewozu wojsk do Turynu, i marynarze z Livorno i Genui sabotujący ruch w portach.  Pracownicy, zdradzeni przez swoich oficjalnych reprezentantów, zdecydowali się na dalsze prowadzenie walki. Ale postawa socjalistów i związkowców rozzuchwaliła rządzących, którzy teraz już nie mieli żadnych zahamowań przed rozprawieniem się z radykalnym ruchem pracowniczym. Na konferencji przemysłowców w Mediolanie w marcu 1920 r. opracowano plan działania. Turyn obsadziła cała armia policjantów, a w punktach strategicznych rozmieszczono armaty i karabiny maszynowe. Ani PSI, ani związki zawodowe nie zaprzątały sobie jednak tym głowy.

Upadek ruchu i nadejście faszyzmu


„Kapitalizm jako siła polityczna został zredukowany do organizacji zawodowych właścicieli fabryk; nie posiada on już partii politycznej, której ideologia obejmowałaby też warstwy drobnomieszczańskie miast i wsi i umożliwiłaby podtrzymanie legalnego państwa opartego na szerokich podstawach. Dlatego też siła polityczna kapitalizmu dąży do utożsamienia się z wyższą hierarchcią wojskową, policją, z przeróżnymi awanturnikami, których namnożyło się sporo po zawieszeniu broni i z których każdy, na przekór wszystkim pozostałym chciałby zostać Korniłowem i włoskim Bonapartem. Dlatego też siła polityczna kapitalizmu może się dziś przejawiać jedynie w wojskowym zamachu stanu i w próbie narzucenia żelaznej dyktatury nacjonalistycznej, która popchnęłaby otumanione masy włoskie do gospodarki opartej na grabieniu z bronią w ręku krajów sąsiednich.”

Antonio Gramsci 1920


Omawiane wydarzenia zdecydowały o przyszłości Włoch, a co za tym idzie również całej Europy Zachodniej. Porządek kapitalistyczny został mocno zakwestionowany, ale zdrada  kierownictwa związków i  centrali partyjnej PSI uniemożliwiła zwycięstwo ruchu pracowniczego. Od 1921 fala rewolucyjna wyraźnie opadła. Sytuacji nie mogło już zmienić utworzenie Włoskiej Partii Komunistycznej. Organizacja ta popełniła zresztą poważne błędy taktyczne, izolując się od mas, nie prowadząc pracy wśród pracowników, posługując się w swoich odezwach niezrozumiałym dla robotników językiem. Były to klasyczne problemy, przed którymi (niestety, w dużej mierze na darmo) przestrzegał Lenin w „Dziecięcej chorobie lewicowości w komunizmie”. W efekcie społeczeństwo straciło wiarę w ideały, o które walczyło. Po ośmiu latach cierpień – trzy lata wojny, „czerwonym dwuleciu” 1918-20 oraz latach terroru bojówek faszystowskich zapanowało powszechne przekonanie, że „nieważne kto dojdzie do władzy, ważne, żeby wreszcie nastał porządek.” Dlatego właśnie pokonana klasa pracownicza nie mogła przeciwstawić się dojściu do władzy faszyzmu we Włoszech.

Ruch faszystowski  był  ruchem masowym zdesperowanej klasy średniej, chłopstwa, weteranów wojennych, bezrobotnych którzy musieli siłą rzeczy szukać swojej alternatywnej reprezentacji politycznej. A nie mogły nią się stać ani Partia Socjalistyczna, ani Powszechna Konfederacja Pracy, a tym bardziej Partia Komunistyczna. Doszedł do władzy w wyniku bierności i rozczarowania pracowników oraz fatalnej kondycji włoskiej lewicy.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł»

In Defence of Marxism WebRing