|
Redaktorzy socjalizm.org od 2005 roku zajmują się wspóltworzeniem największego polskiego pisma związkowego - "Nowego Tygodnika Popularnego". |
| Słowacki kapitalizm kontra Cingelova |
|
|
| Napisał(a): Weronika Szydłowska [socjalizm.org] | |
| 08.01.2009. | |
|
Codziennie docierają do nas wieści o dramatycznych historiach z Ameryki Łacińskiej, gdzie pracownicy tracą życie w walce o swoje prawa. Są zabijani przez wynajętych zbirów czy armie swych krajów. Przez głowę by mi nie przeszło, że podobny dramat mógłby rozgrywać się tuż pod naszym nosem- na Słowacji.
Opowiem dziś historię niezwykłej kobiety. Zuzanna Cingelova ma 55 lat i poważne problemy ze zdrowiem. Mimo to mieszka w baraku, w fatalnych warunkach, gdyż w tym roku straciła dom. Zuza całe swoje dorosłe życie pracowała jako operatorka dźwigu w największej hucie Słowacji- VZS w Koszycach. Owa huta została sprywatyzowana w połowie lat 90-tych przez ministra transportu Alexandra Rezeša. Rezeš zatrudnił swych synów jako menagerów, którzy mieli nią zarządzać. Byli tak świetni w tym, co robili, że stać ich było na drogie samochody, czy nawet na prywatny samolot. Wspaniałe czasy dla menagerów skończyły się jednak pod koniec lat 90-tych wraz z bankructwem huty, którą trzeba było jak najszybciej sprzedać. Niewypłacalny zakład kupiła amerykańska korporacja US Steel. KOVO na usługach US Steel W tym samym czasie Zuza przystąpiła do KOVO, jednego z dwóch słowackich związków zawodowych metalowców. Pięć lat później miało to być przyczyną tragedii Cingelovej i jej rodziny. W tamtym czasie obowiązywała niepisana umowa między zarządem firmy i skorumpowanymi lokalnymi władzami KOVO. Umowa polegała na jak największych oszczędnościach dla firmy na niekorzyść pracowników. Oszczędzano na zabezpieczeniach, a także na funduszu socjalnym. Manipulowano pomiarami hałasu i fałszowano odczyty urządzeń tak, by nie przekraczały dozwolonego progu. W ten sposób US Steel oszczędzała miliardy koron, gdyż nie musiała wypłacać rekompensat za pracę w niebezpiecznych warunkach. Przy 16 tys. zatrudnianych pracowników gra szła o bardzo wysoką stawkę. Przy pomiarach zawsze byli obecni reprezentanci związku. W taki oto sposób pod koniec 2001 roku Zuza wdała się w konflikt z amerykańską korporacją. Została zaczepiona przez jednego z liderów związku, który opowiedział jej o umowie z zarządem huty oraz wyjaśnił szczegóły techniczne oszustwa, w którym miała uczestniczyć. Po tym wydarzeniu Cingelova poszła do swoich kolegów, prasy, specjalistów bhp oraz na policję i stała się ogromnym zagrożeniem dla skorumpowanych liderów KOVO oraz dla korporacji US Steel. Nie da przekupić - to zabić Niedługo po tym w odwiedziny do Zuzy przyszli dwaj przedstawiciele związku. Zatruli jej kawę, w wyniku czego została sparaliżowana na pół roku i mogła poruszać się tylko na wózku. Do dziś musi brać silne leki. Po okresie rekonwalescencji Zuza wróciła na poprzednie stanowisko, jednak wystąpiła z KOVO i wstąpiła do branżowego związku zawodowego METALURG. Dostała od nich wsparcie i teraz ma siłę, by walczyć z korupcją oraz powstrzymać dalsze manipulacje w hucie. Do dziś wielu pracowników US Steel przychodzi do niej po pomoc i radę. Zuza została nie tylko podotruta, ale także napadnięta w swoim miejscu pracy. Pewnego dnia w hali zgasło światło. Cingelova wyszła ze swojego dźwigu, aby sprawdzić, co się stało. Gdy szła w ciemnościach po kładce 17m nad ziemią do panelu z bezpiecznikami, została uderzona w głowę metalowym prętem. Na szczęście nie spadła i zdołała wezwać na pomoc kolegów. Ze wstrząsem mózgu została odwieziona przez swoich kolegów do szpitala. Po tym wydarzeniu rozpoczęła strajk głodowy przed bramą huty. Strajk ów trwał 17 dni, w trakcie jego trwania napadli na nią strażnicy ochrony wynajętej przez US Steel. Ministerialne obiecanki i marsz na stolicę Tej samej nocy Zuza wylała całą wodę z butelek, które miała przy sobie i odmówiła przyjmowania płynów. Strajk zakończyła, gdy minister pracy zapewnił ją, że rozpatrzy jej sprawę. Stało się to w 2004 roku, jednak do dziś politycy nie spełnili obietnic danych Zuzie i innym pracownikom. Nikt prócz zaangażowanych przez nią sądów nie zainteresował się łamaniem praw pracowniczych i stwarzaniu zagrożenia w hucie w Koszycach. Po kilku miesiącach spędzonych w domu Zuza wraz z 24. pracownikami huty wybrała się na 450-kilometrowy marsz do Bratysławy. Ich celem było ukazanie światu wyzysku, jaki panuje w biedniejszych regionach Słowacji. Wyruszyli bez żadnych pieniędzy czy planu- miejsce do spania oraz pożywienie dawali im ludzie z miejscowości, w których urządzali wiece i spotkania. Opowiadali na nich historię Zuzy, a także innych wyzyskiwanych pracowników. Po czterech tygodniach marszu dotarli do stolicy Słowacji, gdzie Cingelova wraz synem oraz trzema uczestnikami marszu rozbiła obóz w parku naprzeciw kancelarii premiera. 29 sierpnia 2004 roku rozpoczął się kolejny strajk głodowy. „Jesteśmy tu, gdyż 80% Słowaków żyje w cieniu wyzysku”- powiedziała Cingelova do ludzi gromadzących się pod namiotami strajkujących. „Dobrnęliśmy do sytuacji, kiedy musimy wstać dla tych, którzy się boją”. Trybunał w Strasburgu przyznaje rację Zuzie Prasa starała się ukazać Zuzę jako osobę niezrównoważoną psychicznie i sprowadzić jej protest do poziomu politycznej farsy. Takie wrażenie potęgowało całkowite lekceważenie strajkujących przez polityków słowackich. Po prawie trzech tygodniach protestu Zuza wraz z synem i innymi uczestnikami strajku postanowiła udać się do Brukseli. Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu wydał trzy tygodnie temu korzystne dla niej postanowienie. Tego jednak nie opisała prawie żadna słowacka gazeta. Historia tej niezwykłej kobiety jest znacznie dłuższa, nie sposób jednak zmieścić wszystko w kilku akapitach. Na koniec wspomnę tylko, że US Steel zwolniło brata i byłego męża Cingelovej, oskarżając ich jednocześnie o liczne nadużycia. Dwóch pracowników, którzy byli świadkami przeciw skorumpowanemu sędziemu w strasburskim procesie Zuzy straciło życie. Jeden „przypadkowo” spadł ze swojego dźwiga w okolicznościach podobnych do wypadku Zuzy, a drugi wpadł pod pociąg. Cingelova prowadzi sądowe sprawy bez prawników. Jest swoim własnym adwokatem i nie boi się głośno mówić o złu, jakie US Steel oraz obojętność polityków wyrządzają pracownikom na Słowacji. Wygrała już jedną z trzech spraw przeciw US Steel i korupcji, to, czy pozostałe dwie doprowadzi do szczęśliwego końca zależy nie tylko od niej. Musimy ją wspierać. Nie pozwólmy, by wyzysk i łamanie praw pracowniczych były na porządku dziennym w naszym regionie! Zaangażujmy się w kampanię na rzecz Zuzanny Cingelovej! Na naszych oczach ta wspaniała kobieta walczy o życie. Kapitaliści już dwa razy próbowali ją zabić. Musimy pokazać jej, że następnego razu nie będzie! Oni boją się pracowniczej solidarności i dlatego ich zastraszają. Nie dajmy się im zastraszyć! |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł» |
|---|
| Strona główna |
| przeszukiwanie portalu |
| kraj |
| świat |
| Ameryka Łacińska |
| kultura |
| gender |
| historia |
| Reductio Ad Absurdum |
| statystyki |
| ruch pracowniczy |