|
Unia Europejska uchwaliła dyrektywę, na mocy której legalny jest 65 - godzinny tydzień roboczy. |
| SIDOR znacjonalizowany! |
|
|
| Napisał(a): Agata Rozenberg [socjalizm.org] | |
| 15.04.2008. | |
|
Dziewiątego kwietnia wiceprezydent Wenezueli Ramon Carrizalez poinformował opinię publiczną o decyzji prezydenta Hugo Chaveza w sprawie stalowni SIDOR w stanie Bolivar. Dotychczasowa własność argentyńsko – włoskiej spółki Techint, sprywatyzowana w 1997 r. za rządów neoliberałów z gabinetu Caldery, zostanie ponownie znacjonalizowana. Wielogodzinne rozmowy z udziałem przedstawicieli rządu, właścicieli fabryki oraz związków zawodowych nie przyniosły kompromisu. Nacjonalizacja była jedyną rozsądną odpowiedzią na wieloletnie łamanie praw pracowniczych w SIDOR, które było na porządku dziennym od czasu pojawienia się Techintu w jednym z większych zakładów w regionie. W celu dodatkowego zwiększenia swoich kilkumilionowych przychodów Techint masowo zatrudniał podwykonawców, nie podpisując z pracownikami umów o pracę i zwalniając ich pod byle pretekstem. Nie trzeba chyba dodawać, na jakim poziomie stały niepodwyższane od czasów prywatyzacji (mimo wzrostu kosztów utrzymania) zarobki zatrudnionych. Równie skandalicznie wyglądała kwestia bezpieczeństwa. Wg Josego Rodrigueza, szefa lokalnego związku zawodowego, 18 osób straciło w ostatnim czasie życie w pracy, a dalsze dziesiątki zostały ranne. Czy można się zatem dziwić, że pracownicy SIDOR właściwie od początku rewolucji boliwariańskiej byli w nią czynnie zaangażowani? Szczególnie w 2007 r. pojawienie się hasła „nacjonalizacji tego, co zostało sprywatyzowane” wywołało u nich ogromny entuzjazm. Żądali, by ich zakład jako jeden z pierwszych znalazł się na liście odzyskanych przez państwo. Wtedy jednak rząd wenezuelski nie zdecydował się na ten krok. Zamiast tego podpisane zostało porozumienie, na mocy którego zakład miał prowadzić produkcję w pierwszej kolejności z myślą o rynku wewnętrznym i sprzedawać swoje towary po preferencyjnych cenach. W zamian rząd zrezygnował z nacjonalizacji. Niestety, tylko jednak strona porozumienia przestrzegała jego postanowień... Protesty w SIDOR zaczęły się na nowo na wielką skalę w styczniu tego roku, a reakcja rządowa przyjęła nieoczekiwany obrót. Pozornie prochavistowska Gwardia Narodowa i Ministerstwo Pracy wystąpiły otwarcie przeciw pracownikom. Minister usiłował narzucić im niechciany arbitraż, natomiast gwardziści, wezwani przez właścicieli, wkroczyli 14 marca na teren zakładu, raniąc kilka osób i aresztując czołowych związkowców. Rozmaite „lewicowe” grupki podniosły przy tej okazji dziki wrzask, zarzucając Chavezowi pozorowanie chęci budowy socjalizmu i wzywając do porzucenia poparcia dla całej rewolucji boliwariańskiej. Tymczasem zadziwiająco przenikliwa analiza sytuacji przyszła już kilka dni później od samych pracowników. Wskazali oni, że lokalni dowódcy Gwardii Narodowej związani byli tylko formalnie z rządem – w rzeczywistości, mając silne koneksje z opozycją, działali na polecenie zarządców SIDOR, przeciwko propracowniczemu rządowi. Nie oznacza to, że sam Chavez nie jest bez winy. Cała sytuacja pokazuje jednak nie jego „fałszywą pozę lewicowca”, ale inny popełniony błąd: wstrzymywanie się od rozbicia starego aparatu biurokratycznego (czyli faktycznego dokończenia rewolucji). Wielokrotnie to urzędnicy państwowi zatrudnieni na swoich stanowiskach za czasów poprzednich, liberalnych gabinetów blokowali prorewolucyjne działania. W dużej mierze dzięki wysiłkom aparatu państwowego Chavez nie odniósł sukcesu w referendum konstytucyjnym, a niemal wyłącznie z powodu tych działań stracił część popularności przez takie epizody jak wydarzenia w SIDOR czy zatrzymanie robotników z Sanitarios Maracay przez policję lokalną w 2007 r. , nie mówiąc o fali braków żywności. Dodajmy, że Ministerstwo Pracy nie miało zamiaru zmienić swojej polityki po marcowym dramacie. Jakby zupełnie ignorując bieg wypadków, po raz kolejny zaapelowało do pracowników o głosowanie w referendum nad propozycjami szefostwa! Dodajmy, propozycjami, które nie miały nic wspólnego z postulatami pracowników. Zamiast tego 3 kwietnia załoga SIDOR na własną rękę rozpisała plebiscyt z dwiema możliwościami: akceptacji oferty pracodawcy lub kontynuowania rozmów. Pierwszą opcję poparło 65 osób z czterotysięcznej załogi... Już dzień później zakład ponownie strajkował, a delegacja robotników przedstawiła prezydentowi sytuację w swoim miejscu pracy. Szóstego kwietnia Hugo Chavez mówił o SIDOR na antenie telewizyjnej, zapowiadając rozmowy między wiceprezydentem a związkami zawodowymi i przypominając o tym, że od 1 maja 2007 r. podwykonawstwo jest w Wenezueli nielegalne. Nie zabrakło słów o tym, że rząd wenezuelski szanuje marksizm, marksistów i ich metody działania, zapewnień o tym, że jego głównym celem jest obrona pracowników... Chavez dodał, że wprawdzie woli rozmawiać z pracodawcami, jednak istnieją sytuacje, w których nie jest to dłużej możliwe. Faktycznie, nie było. Nawet w takim momencie kierownictwo SIDOR, które otrzymało swoją ostatnią szansę w rozmowach trójstronnych, zachowało pełną arogancji postawę i odmówiło ustępstw. Ta nacjonalizacja (a po niej oddanie zakładu pod kontrolę załogi) powinna mieć miejsce – podobnie jak wiele innych reform społecznych – wiele miesięcy wcześniej. Ponownie dopiero bezpośredni (w tym wypadku dosłownie) nacisk ludowy musiał obudzić prezydenta Wenezueli i pokazać mu, że nie ma już dla niego innej drogi. Albo będzie dalej działał razem z pracownikami, którym dał nadzieję na godne życie, albo zostanie kolejnym latynoamerykańskim przywódcą obalonym przez kontrrewolucję. Nacjonalizacja największego wenezuelskiego zakładu stalowego to ważny i bezdyskusyjnie pozytywny krok na drodze do socjalizmu XXI wieku. Jest jednak jeszcze wiele do zrobienia... *** Z ostatniej chwili: Dotychczasowi właściciele SIDOR odmawiają oddania zakładu i rezygnacji z eksploatacji stali (i pracowników...). Ich zdaniem w fabryce nie miały miejsca żadne nadużycia, a rząd nie miał prawa wtrącać się do wydarzeń w stanie Bolivar. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł» |
|---|
| Strona główna |
| przeszukiwanie portalu |
| kraj |
| świat |
| Ameryka Łacińska |
| kultura |
| gender |
| historia |
| Reductio Ad Absurdum |
| statystyki |
| ruch pracowniczy |