|
Niemal 1/5 ludności świata jest pozbawiona dostępu do świeżej wody pitnej. |
| Szatani |
|
|
| Napisał(a): Agata Rozenberg [socjalizm.org] | |
| 06.07.2007. | |
|
Wielu Polaków zapewne zastanawiało się, dlaczego historia tak doświadcza ich kraj. A to padamy ofiarą ekspansywnej polityki sąsiadów, a to sami wybieramy sobie rząd, który dba o dobra wszystkich oprócz zwykłych obywateli. Ostatnimi czasy wszelkie wątpliwości w tej materii zostały jednak rozwiane: wszystkiemu winni są szatani. To oni sprowokowali protesty w służbie zdrowia i to z nimi dzielnie, acz samotnie, walczy prawy i sprawiedliwy rząd. Prawda to olśniewająco jasna i niewątpliwa, padła w końcu z ust premiera Jarosława Kaczyńskiego, którego właściwie powinniśmy zwać Samym Dobrem. Imię takie objawił wszystkim Polakom w jednym z wywiadów dla Dziennika. Takie miano, o wiele mniej podatne na uwłaczające skojarzenia, o wiele bardziej przystoi nieustraszonemu przywódcy krucjaty przeciwko szatanom. A ci Polski nie oszczędzają. Wiadomo: przedmurze chrześcijaństwa, pierwsza linia zażartych zmagań dobra ze złem. Rezultaty działań szatanów obserwujemy przez cały XX wiek. Najpierw szatan dręczył nas rękami złowieszczego czerwonego imperium, swojego wielkiego dzieła. Wtedy jednak dobro, wcielone jakżeby inaczej w osobę Jana Pawła II, poradziło sobie i diabelski twór z hałasem rozpadł się w kawałki. Szatan nie mógł tego Polsce darować i regularnie zsyła na nią swoje plagi, działając zgodnie z regułami taktyki partyzanckiej – atakuje z zaskoczenia, kiedy wydaje się, że kraj jest już na najlepszej drodze do moralnego odrodzenia. Zdołał już zrujnować plany obrońców życia – kiedy upadły plany antyaborcyjnych zmian w konstytucji – i obrońców sprawiedliwości dziejowej – kiedy Trybunał Konstytucyjny odrzucił ustawę lustracyjną. Teraz narzędziem szatanów są pielęgniarki protestujące przed kancelarią premiera. W tym miejscu normalnie myślący człowiek może zacząć się zastanawiać: zaraz, dlaczego domaganie się sprawiedliwej płacy za ciężką pracę jest przejawem aktywności szatańskiej? Co jest nie tak w wykorzystaniu konstytucyjnego prawa do pokojowego protestu? Niestety, na to odpowiedzi nie przewidziano. Musimy zgodnie z zasadami prawego Polaka po prostu uwierzyć premierowi na słowo; uwierzyć, że białe jest białe, a czarne – czarne, najgorsze natomiast jest czerwone. Jeśli jednak ktoś już przekonał się, że na polskim gruncie podejście do polityki „na wiarę” często prowadzi do zupełnej dezorientacji, a orientuje się nieco w historii najnowszej, może uderzyć się w czoło i zakrzyknąć: gdzie myśmy to już widzieli! Faktycznie, Kaczyński nie błysnął specjalnie inwencją twórczą, gdy chodzi o dyskurs propagandowy. W dziedzinie zwalania winy na wykreowanego przeciwnika celem usprawiedliwienia własnej polityczno- społecznej nieudolności niedoścignionym wzorem pozostaje stalinowski ZSRR. Tam również za wszystko – od tajemniczych zgonów znanych ludzi aż po gorsze plony w kołchozach – odpowiedzialna była ateistyczna wersja szatanów, czyli trockiści. Zakres działalności tej sekty odszczepieńców był zaiste imponujący. Współpracowali ze wszystkimi możliwymi obcymi wywiadami, niszczyli od środka partię, armię i gospodarkę, knuli spiski przeciwko najwyższym osobistościom państwowym, planowali powrót Rosji Radzieckiej do kapitalizmu i znajdowali jeszcze czas, by osobiście wysadzić jakąś kopalnię z przodownikami pracy w środku. Ich niszczycielski zapał nie słabł pomimo wykrywania kolejnych centrów terroryzmu i sabotażu i pokazowych rozpraw z ich przywódcami. W porównaniu z trockistami polscy szatani to amatorzy. Najgroźniejszą jednak cechą trockistów była umiejętność regeneracji. Nieważne, ilu z nich zostało przyłapanych na pasożytniczej robocie i przydatnie ukaranych. Na ich miejsce znajdowali się następni, jeszcze bardziej przewrotni. Oczywiście proletariat pod wodzą partii i jej wodza dzielnie walczył dalej i następne transporty szkodników wyjeżdżały do obozów. Był tylko jeden szkopuł: mimo sukcesów w tym starciu katastrofy kolejowe nie ustawały, zbiory w kołchozach pozostawały na podobnym poziomie, a w sklepach dalej brakowało towarów. Poziom życia zwykłych obywateli pozostawał niski, chociaż partia ogłaszała kolejne znakomite wyniki w walce z wszechobecnym wrogiem. Jeżeli Jarosław Kaczyński zamierza tropić szatanów z równym zapałem, właściwie każdy obywatel może czuć się zagrożony. A nuż sam nie zauważył, kiedy opętały go pozaziemskie siły zła. Czas też wrócić do zasady obywatelskiej czujności i donoszenia na podejrzanych o konszachty z diabłem krewnych i znajomych. Tu równie przydatne jak radzieckie mogą być doświadczenia Świętego Oficjum i lektura pozycji typu „Młot na czarownice”. Do boju poprowadzą naród CBA i prokuratura Zbigniewa Ziobry, a patronat medialny roztoczy Radio Maryja . Wtedy dopiero nastąpi moralna rewolucja, a losy kraju odmienią się raz na zawsze. Pytanie, czy na lepsze, jest raczej retoryczne. Nie doczekaliśmy się (jeszcze?) wielkich procesów pokazowych, nikt też nie zasugerował powrotu tortur na wypadek schwytania jakiegoś diabelskiego pomiotu. Ale teatralne aresztowania znanych osób i niewybredne ataki na politycznych oponentów mają już w sobie coś z klimatu tamtych lat. Nie mamy jeszcze społeczeństwa, które - zastraszone i pogodzone z losem - zaczyna bezkrytycznie wierzyć w przedstawianą mu papkę propagandową. Ale nic nie bierze się z powietrza. Polska może albo dalej zmierzać w kierunku autorytarnego kraju wyznaniowego, albo zbuntować się i zacząć budować społeczeństwo sprawiedliwe i solidarne. Wiadomo już i ciągle przybywa dowodów, że nie jest to utopia. Nie musimy stać się kolejnym krajem zniewolonym. Wszystko zależy od nas i od tego, w jakim kierunku będziemy wspólnie działać. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł» |
|---|
| Strona główna |
| przeszukiwanie portalu |
| kraj |
| świat |
| Ameryka Łacińska |
| kultura |
| gender |
| historia |
| Reductio Ad Absurdum |
| statystyki |
| ruch pracowniczy |