|
Na stronie www.marxists.org/polski znajdziesz dostępny za darmo, bogaty zbiór prac klasyków socjalistycznej myśli politycznej. |
| Absurd postępowej triady |
|
|
| 26.04.2005. | |
|
Jako baczny obserwator sceny politycznej i wypadków społecznych wszędzie na świecie, a w na priwiślańskiej ziemi tym bardziej, zauważyłem niepokojące zjawisko. Oto bowiem media nasze wolne i demokratyczne, a i niezależnie wybitnie, omieszkały donieść o wyjątkowo ważnym wydarzeniu. Nazajutrz odbyć ma się przeto "demonstracja pokojowa organizowana przez grupę studentów Uniwersytetu Warszawskiego i innych szkół wyższych". Tak oto głosi ulotka, którą przed najbardziej obrzydliwym z obrzydliwych budynków w Kwakstadt - biblioteką UW - wręczył mi niewyraźny rówieśnik w okularach. "DOŁĄCZCIE DO NAS! LICZYMY NA WASZĄ OBECNOŚĆ! NIE BĄDŹMY OBOJĘTNI!" krzyczą do mnie z ulotki i dodają "WALCZYMY O PRAWA CZŁOWIEKA DLA UCHODŹCÓW Z KOREI PÓŁNOCNEJ". Inicjatywa zaiste to szlachetna walczyć o prawa człowieka dla kogokolwiek - zwłaszcza zaś dla społeczeństwa północnokoreańskiego od dekad nękanego potwornością piekielnej dyktatury w stylu nieoświeconego absolutyzmu. Prawa człowieka to materia wyjątkowo zmaltretowana przez międzynarodową rzeczywistość. Jak bowiem mówić o tym, że coś takiego co można by tym mianem określić istnieje, jeśli znakomita większość gatunku ludzkiego głoduje, żyje w nędzy, cierpi brutalne dyktatury - czyli choruje na kapitalizm. Protest taki wydaje się zatem ze wszech miar słuszny. Tymczasem każdemu myślącemu człowiekowi przychodzą na myśl wątpliwości, które w sposób nieuchronny odsłaniają błękitną perspektywę, na której rozpościera się wielki napis "HIPOKRYZJA". Na świecie pełnym okropieństw znajduje się pewien kraj o ciężkostrawnym klimacie zalegający pomiędzy Odrą i Bugiem. W tymże kraju od dobrych kilku lat funkcjonuje stowarzyszenie, które zajmuje się monitorowaniem przestrzegania praw człowieka - czyli tego o co tak zatroskani są ulotkowicze. Rok w rok publikuje raporty, z których wynika, że RP III jest demokratyczna wyłącznie dla niektórych. Dla dobrze sytuowanych materialnie indywiduów zaangażowanych w rozwijanie reżimowego ładu w ten czy inny sposób. Do tej grupki zaliczyć można jakieś 10% (licząc na wyrost) obywateli Polski. Reszta albo marnieje z dnia na dzień bijąc się z owymi "demokratycznymi" realiami za mniej niż osiem złotych dziennie, albo dogorywa na wsiach czy ulicach małych i dużych miast. Ci z tych, którzy mają tę wątpliwą przyjemność zetknąć się z organami porządkowymi zaś są traktowani nader podle. Przypomnijmy, że wielokrotnie wytykano Polsce bezkarność (o bezmyślności nie mówiąc) policji, która bez opamiętania zatrudnia na stanowiskach pałkarzy ludzi o - jak rzekłby to Kubuś Puchatek - "bardzo małym rozumku". Ci zaś biją, znieważają i torturują zatrzymanych urządzając na komisariatach orgie przemocy. Patrząc na to z tej strony stwierdzić należy, że studenci UW to maksymalni internacjonaliści, którym ich ekstremalna międzynarodowość sprawiła ciężką dalekowzroczność. Są oni bowiem w stanie dojrzeć ciężki los Koreańczyków na Dalekim Wschodzie, ale nie widzą podłości, które rozgrywają się pod ich nosem. Poza tym warto przypomnieć, że sam internacjonalizm to za mało. By "zmieniać świat" zgodnie z ideą jedenastej "Tezy o Fojerbahu" należy zainteresować się całym korpusem lewicowej myśli politycznej, a nie tylko jednym jej elementem. Inaczej stajemy się wrażliwym człowiekiem, acz wyjątkowo niezorientowanymi i cokolwiek idealistycznym. To zaś owocuje przypadłościami omawianych ulotkowiczów. Z ulotki wynika, że przygotowali i rozdali ją ludzie obrażeni na Chińską Republikę Ludowo-Demokratyczną. Piszą bowiem tak "Chiny wciąż nie chcą przyznawać statusu uchodźcy Koreańczykom z Północy". Ten ostatni dodatek jest bezmyślny, gdyż sugeruje, iż tym z południa chcą, a jest to bzdura. Chiny w ogóle nikomu (nawet Polakom) nie przyznają statusu uchodźcy, bo od jakiegoś czasu tamtejsze władze wprowadzają tam wolny rynek więc spodziewają się raczej bezrobocia, a nie nadmiaru rąk do pracy. Poza tym chciałbym na twarzach owych studencików zobaczyć troskę o to jak to ich ojczyzna biało-czerwonym sztandarem ociekająca, w kółko odrzuca podania o przyznanie statusu uchodźcy. Gdzie byliście koleżanki i koledzy, gdy Wasz establishment uruchamiał akcję o parszywym kryptonimie "obcy"? Dlaczego nie organizujecie protestów sponiewieranych przez Rzeczpospolitą obcokrajowców? Jest ich tu tak wielu! W końcu jak to się stało, że nagle do łepetyn strzelił Wam pomysł, by zająć się (nie)uchodźcami z KRLD? Ponieważ nie mogę zadać Wam tego pytanie osobiście postanowiłem pomędrkować nad ulotką. Hmm... Czyżby Wam to ktoś podpowiedział? Jakże bowiem wyjaśnić fakt, że w tym samym dniu - jak informujecie - w USA i Korei Południowej odbędą się podobne demonstracje? Polska, Stany Zjednoczone i Korea Południowa... No! To jest prawdziwie postępowa triada! I ciekawe czemu nie oprotestujecie parszywego reżimu północnokoreańskiego za to, że doprowadza do sytuacji, w której w ogóle muszą być jacyś uchodźcy?! Jeśli pukniecie się w czoło dostatecznie mocno to może przyjdzie Wam do głowy myśl, iż akcję tę kręci się cokolwiek ponad Waszymi głowami. Akurat z Chinami tak USA (a zatem IIIRP również, a jakże!) jak i Korea Południowa mają cokolwiek na pieńku i rozgrywają swoją dyplomatyczną gierkę Wami zaś posługując się jako instrumentami i grając na Waszej wrażliwości. Zresztą nie tylko Waszej, ale i wszystkich, którzy na zwołany mityng przybędą. A dziwię się, że nie trąbią o tym media, bo akurat one uwielbiają takie motywy - Korea, Chiny, Kuba czy Białoruś to dla nich jedna i ta sama bajka. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł» |
|---|
| Strona główna |
| przeszukiwanie portalu |
| kraj |
| świat |
| Ameryka Łacińska |
| kultura |
| gender |
| historia |
| Reductio Ad Absurdum |
| statystyki |
| ruch pracowniczy |