|
Róża Luksemburg, słynna działaczka ruchu socjalistycznego i feministycznego, była Polką urodzoną w Zamościu, gdzie do dzisiaj znajduje się poświęcona jej tablica pamiątkowa. |
Portal socjalizm.org to lewicowe spojrzenie na dzisiejszą rzeczywistość. Wbrew powszechnie lansowanemu poglądowi uważamy, że lewicowa myśl polityczna nie tylko ma rację bytu, ale znajduje jeszcze większe zastosowanie niż kiedykolwiek wcześniej. |
| Polska Partia Kobiet (Uległych) |
|
|
| Napisał(a): Weronika Szydłowska [socjalizm.org] | |
| 05.10.2007. | |
|
„Wszystko dla przyszłości – nie zajmujemy się tym, co było, nie szukamy haków, teczek, układów. To, czego pragniemy, to bezpieczna i przewidywalna przyszłość. Jesteśmy odważne, silne i niezależne. Nagie i prawdziwe. Jesteśmy niewinne, uczciwe – mamy czyste ręce, czyste serca i czyste intencje. Nie wstydzimy się naszej kobiecości. Ubrane czy nagie nie jesteśmy tylko obiektem seksualnym. Mamy twarze, oczy, myśli i przekonania, których potrafimy bronić. Popatrzcie na nas i zapytajcie sami siebie, czy nam wierzycie, czy możecie nam zaufać?”
Takimi słowami rozpoczęła swoją kampanię wyborczą Polska Partia Kobiet. Wiele sławnych kobiet sukcesu, m.in. aktorki, dziennikarki i piosenkarki, złożyło wyrazy poparcia dla Manueli Gretkowskiej i jej partii. Czy jednak, zgodnie z tym, co mówią członkinie Polskiej Partii Kobiet mają one nam, kobietom, cokolwiek do zaoferowania? Odpowiedź brzmi: nie. Manuela Gretkowska wielokrotnie podkreślała, że z feminizmem, nawet tym oportunistycznie pojmowanym, nic wspólnego nie ma i mieć nie zamierza, gdyż – jak wyjaśnia - „źle się kojarzy”. Nieważne więc, są kwestie emancypacji społecznej, ważne jest to, by partia się dobrze kojarzyła. Panie nie przedstawiają nam żadnych haseł wyborczych, prócz tego, że są „czyste” (dziwnym trafem pojęcie „czystości kobiet” jakoś wpisuje się patriarchalno-rynkowy model myślenia o nich), o czym dobitnie świadczą ich plakaty wyborcze. Siedem nagich pań nie mających nam nic do zaoferowania prócz swojej cielesności. Cieszę się, że nie wstydzą się swojej kobiecości, jednak polityka emancypacyjna nie polega na rozbieraniu się w celu uzyskania większego poparcia społecznego i eksploatowania tym samym patriarchalnych wzorców… Zastanówmy się, kto będzie głosował na Polską Partię Kobiet po takiej kampanii wyborczej. Głównie mężczyźni, którym plakat przypominać będzie rozkładówki ze świerszczyków, a nie wiedzą jeszcze, na kogo głosować i do których plakat jest zaadresowany. Zwrot „zapytajcie sami siebie” wyraźnie świadczy o tym, że adresatami plakatów są mężczyźni. Gdyby chciały uzyskać głosy kobiet, z pewnością ubrane mówiłyby „zapytajcie same siebie”. Partii nie interesują głosy kobiet, zwłaszcza tych, które aktywnie przeciwstawiają się obecnej rzeczywistości ubezwłasnawalniającej kobiety. „Fenomen Polskiej Partii Kobiet” jak mówią same o sobie działaczki, ponoć jest niesamowitym zjawiskiem na skalę kraju. Manuela Gretkowska wciąż zapewnia nas, jak bardzo partia jest potrzebna kobietom, jednak w swoich wypowiedziach nie porusza żadnego ważnego dla nas zagadnienia. Nie ma stanowiska w sprawie aborcji, dyskryminacji kobiet na rynku pracy czy edukacji seksualnej w szkołach. Gretkowska wielokrotnie podkreślała, że program partii ułożyli specjaliści. Na którejś z konferencji prasowych przedstawiła owych specjalistów. Dwóch przystojnych panów w garniturach. To ma być partia kobiet? Bez poglądów, bez prokobiecego programu, bez feministek, z programem ułożonym przez mężczyzn? To przecież nic innego jak tylko kilka pań, którym marzy się polityczna kariera. Wracając do kampanii wyborczej PPK. Pani Małgorzata Kalicińska stwierdza w artykule zamieszczonym na stronie internetowej Partii Kobiet: „Zadowolona kobieta, to zadowolona rodzina, a za nią – Państwo. I dodam, że same wiemy, czego nam trzeba”. Bardzo dobrze, że pani Kalicińska wie, czego potrzeba Partii Kobiet, niestety, jak i sama partia, nie mówi, czego potrzebujemy my - kobiety. Mówi tylko o tym, że, gdy dostaną się do sejmu, to zaprowadzą porządek i kultura powróci na polskie salony. „Wywalimy śmieci, zetrzemy kurz, przywołamy dobre obyczaje i wzorem innych krajów (Irlandia, Szwecja, Dania, Islandia) zaczniemy szanować się nawzajem, wymagając szacunku od tych, którzy o tym zapomnieli. Sprawimy, że kobiety zaczną pozbywać się strachu i niewiary w to, że ktokolwiek pomoże im w ich problemach”. Wywalimy śmieci, zetrzemy kurz… Jakież to rewolucyjne hasła! Polska Partia Kobiet odwołuje się do „tradycyjnego modelu rodziny”, jasno wskazując, że nic się nie zmieni. Dalej będą służyć mężczyznom, sprzątać, prać i uczyć dobrych manier, jak na Matkę Polkę przystało. Czy tego właśnie potrzeba polskim kobietom? Z pewnością nie. Mam dość kiszenia się w patriarchalnym społeczeństwie i krew mnie zalewa, gdy rzekome przedstawicielki uciskanych kobiet mówią między wierszami „będziemy uległe i atrakcyjne”. Działaczki Partii Kobiet są bardzo naiwne mówiąc „Ubrane czy nagie nie jesteśmy tylko obiektem seksualnym.” Muszę panie rozczarować. Nagie jesteście jedynie obiektem seksualnym, a przede wszystkim obiektem drwin mężczyzn, którzy w Internecie wyrażają się wulgarnie o sfotografowanych działaczkach tejże partii. Nagość nigdy nie idzie w parze z racjonalnymi stanowiskami, jest jedynie próbą zagarnięcia głosów, notabene, mężczyzn. Plakaty Partii kobiet to niejako obietnica dobrej zabawy i propozycja seksualna. Nic z polityką emancypacyjną wspólnego to nie ma. Wbrew temu, co mówią działaczki PPK, nie są w stanie zaproponować kobietom nic prócz pustych sloganów. „Jesteśmy kobietami i same wiemy, co jest dla nas najlepsze.” Hasło brzmiało by prawdziwej w formie „jesteśmy kobietami sukcesu i same wiemy, co jest dla takich jak my najlepsze”. Program PPK obfituje w slogany nie poparte żadnymi propozycjami rozwiązań. Jeśli ta partia wejdzie do sejmu, to problemy kobiet nadal nie zostaną poruszone na forum publicznym, bo to się może „źle kojarzyć”, a Manuela Gretkowska ma ważniejsze sprawy na głowie, niż mówienie o aborcji czy dyskryminacji. Trzeba promować swoje książki i udzielać wywiadów w telewizji. Szokująca dla mnie jest miłość własna i zaślepienie działaczek PPK, które na swojej stronie internetowej ostro krytykują jakiekolwiek przejawy krytyki wobec nich. Teksty wybitnych działaczek feministycznych i wnikliwych obserwatorek życia społecznego kwitują sformułowaniami „przenikliwa intelektualistka i badacz genderowy pogłębiła swoją niewiedzę, na temat fenomenu, jakim jest Partia Kobiet”. Jednym słowem: albo kobieto nas popierasz, albo widocznie jesteś głupia. Przekaz Partii Kobiet jest dla mnie bardzo wyraźny: nie mamy wam nic do zaoferowania, ale jesteśmy atrakcyjne i czyste, więc głosujcie na nas. Według mnie to stanowczo za mało, żeby nazywać się partią kobiet. Hipokryzja tej partii i brak jakichkolwiek propozycji rozwiązujących problemy kobiet bije od wszystkich działaczek PPK wypowiadających się w telewizji, radiu czy Internecie. Panie po prostu znudziły się osobistymi sukcesami i postanowiły pochwalić się nimi na forum publicznym. Na koniec warto spytać czy nawet w sytuacji gdyby PPK była, choć trochę feministyczna i nastawiona na emancypację nie wypełniałaby czasem pewnej niszy, która z pozoru brzmi bardzo kontestacyjnie, ale tak naprawdę utrwala obecne realia. Wszak prawdziwy (ergo: lewicowy i buntowniczy) feminizm nie ma nic wspólnego z wojną płci, a sama nazwa partii wskazuje, że na tym by się ewentualnie koncentrowała jakaś walka o ile by sobie jej Gretkowska życzyła. Dla prawdziwych feministek płeć nie jest kategorią biologiczną, lecz społeczną, a realna walka o wyzwolenie kobiet spod patriarchalnego jarzma jest częścią globalnej walki o emancypację społeczeństwa i klasy pracowniczej. PPK nie ma nic, a nic wspólnego z myślą emancypacyjną, ba, nie ma nawet nic wspólnego z oportunistyczną bezmyślnością feminizmu spod znaku „Gazety Wyborczej”. PPK nie jest na pewno warte głosu polskich kobiet! |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł» |
|---|
| LabourStart PL |
| Strona startowa kadego zwizkowca. |
|
|
| Strona główna |
| przeszukiwanie portalu |
| kraj |
| świat |
| Ameryka Łacińska |
| kultura |
| gender |
| historia |
| Reductio Ad Absurdum |
| statystyki |
| ruch pracowniczy |