Protesty - Czerwiec 2005 Drukuj Email
22.06.2005.
2 czerwca, Gdańsk

Ponad 300 stoczniowców uczestniczyło w wiecu przed budynkiem dyrekcji Stoczni Gdańskiej. Zorganizowały go związki zawodowe działające w zakładzie: NSZZ "Solidarność", Związek Zawodowy Pracowników Stoczni oraz Związek Zawodowy Inżynierów i Techników Stoczni.

Protestujący przyjeli uchwałę w której m.in. domagają się dokapitalizowania zakładu, dbania o interesy stoczniowców i zmiany właściciela firmy. Dotychczasowym włacicielem jest Stocznia Gdynia.

Stoczniowcy przynieśli ze sobą drewniane dyby, w które zakuli kukły z wizerunkami m.in. obecnego prezesa Grupy Stoczni Gdynia (GSG) SA (należą do niej stocznie w Gdyni i Gdańsku), Jerzego Lewandowskiego, oraz byłego szefa grupy Janusza Szlanty. Wyżej zawieszone zostały haki rzeźnickie oraz napis "Sąd ślepy - my nie". Tłum pracowników skandował pod adresem władz firmy "złodzieje", dookoła co chwila wybuchały petardy.

2 czerwiec, Tychy

Około 100 pracowników Fiata Auto Poland oraz związkowców z "Solidarności" z innych zakładów demonstrowało przed siedziba fabryki w Tychach.

Przy dźwiękach gwizdków, okrzykach "Godnej pracy, godnej płacy" i "Solidarność żyje" pracownicy Fiata, związkowcy z gliwickiego Opla, Huty Katowice i innych zakładów domagali się podwyżek wynagrodzeń, poprawy dialogu pomiędzy pracodawcą a związkami zawodowymi oraz przestrzegania praw związkowych i pracowniczych w fabryce Fiata. Akcję zorganizowała Międzyzakładowa Organizacja Związkowa NSZZ "S" Fiat Auto Poland, która skupia 17 spółek z grupy Fiata.

9 czerwca, Łódź

Pracownicy publicznego Radia Łódź SA gotowi są rozpocząć akcję strajkową, jeśli zarząd firmy nie spełni ich postulatów - poinformowała Małgorzata Warzecha ze związku zawodowego dziennikarzy radia i telewizji.

Związkowcy domagają się natychmiastowego wznowienia negocjacji dotyczących układu zbiorowego, który - jak twierdzą - został zerwany. Chcą również wypłacenia zaległych nagród jubileuszowych. Twierdzą też, że szefowie firmy stosują wobec części pracowników tzw. "cenzurę prewencyjną programu, czyli nie dopuszczają pewnej grupy osób na antenę".

W rozgłośni odbyło się referendum, w trakcie którego załoga miała odpowiedzieć na pytanie, czy w przypadku niespełnienia przez zarząd postulatów związkowców gotowa jest podjąć akcję strajkową. W głosowaniu wzięło udział 80% ogółu załogi, z czego prawie 85% powiedziało "tak".

10 czerwiec, Polska

W sześciu miastach kolejarskie związki zawodowe zorganizowały pikiety ostrzegawcze. Kolejarze nie zgadzają się na proponowaną przez rząd formę prywatyzacji kolei.

Największa, bo ponad 200-osobowa, manifestacja odbyła się w Katowicach, przed siedzibą śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Związkowcy chcieli wyrazić w ten sposób swój sprzeciw wobec prywatyzacji, która uderzy ich zdaniem w "integralność i narodowy charakter polskich kolei".

Około 100-osobowe grupy związkowców protestowały w Warszawie, przed gmachem Ministerstwa Infrastruktury, oraz w Krakowie przed małopolskim Urzędem Wojewódzkim.

60 osób protestowało także w Rzeszowie, przed budynkiem Zakładu Linii Kolejowych. Związkowcy skandowali: "Pracy i chleba!". Podobne pikiety odbyły się także w Lublinie i Szczecinie.

13 czerwca, Salowa Wola, Warszawa

Związkowcy z Huty Stalowa Wola pikietowali budynek Ministerstwa Skarbu Państwa. Do Warszawy przyjechało ponad 500 osób. Związkowcy wyposażeni byli w gwizdki, syreny, petardy i transparenty. Pikieta była głośna i bardzo widoczna. Hutnicy przekazali swoje postulaty urzędnikom Ministerstwa.

W tym samym czasie protest rozpoczęli pracownicy Huty oraz jej spółek-córek w Stalowej Woli. Na godzinę przerwali oni pracę.

Protest był konsekwencją wyników majowego referendum strajkowego w Hucie, kiedy to 93 proc. głosujących opowiedziało się za podjęciem akcji protestacyjnej. Związkowcy domagają się gwarancji utrzymania zatrudnienia w zakładzie na obecnym poziomie oraz dofinansowaniu z budżetu spółek-córek Huty.

14 czerwca, Płock

Kilkuset pracowników Regionalnych Jednostek Organizacyjnych Polskiego Koncernu Naftowego Orlen pikietowało przed siedzibą spółki w Płocku. Protest zorganizował Krajowy Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny Związków Zawodowych, a brały w nim udział osoby z całego kraju.

Na transparentach pikietujących pracowników Orlenu można było przeczytać hasła: "Stop waszym niecnym planom - Orlen to nasza firma", "Zwalniacie nas dla swojego dobra" i "Pozwólcie nam godnie żyć i pracować".

14-16 czerwca, Ostrów Wielkopolski

Dziesięć kobiet - zwolnionych z pracy salowych - rozpoczęło głodówkę w Szpitalu Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim. Domagały się przywrócenia do pracy i wypłaty zaległych wynagrodzeń.

Pracownice ostrowskiego szpitala zostały zwolnione w styczniu bieżącego roku, kiedy to obsługę pomieszczeń szpitalnych powierzono prywatnej firmie. Wcześniej kobiety były zapewniane, między innymi przez władze szpitala oraz przez samorządowców Ostrowa Wielkopolskiego, że żadna z nich nie straci pracy. Po otrzymaniu wypowiedzeń salowe skierowały sprawę do Sądu Rejonowego w Ostrowie Wielkopolski i uzyskały korzystny wyrok, nakazujący pracodawcy przywrócenie kobiet do pracy.

W środę na konta kobiet wpłynęły bowiem zaległe pieniądze z tytułu odpraw. Salowe zawiesiły akcję protestacyjną do 23 czerwca, którego to dnia Sąd Okręgowy w Kaliszu rozpatrywać będzie apelację od korzystnego dla kobiet wyroku Sądu Rejonowego w Ostrowie Wielkopolskim.

14 czerwiec-18 czerwiec, Wałbrzych

Pięciu byłych górników z Wałbrzycha prowadzi protest głodowy. Głodujących górników w marszu solidarnościowym poparło także 50 innych, byłych pracowników wałbrzyskich kopalń i koksowni.

18 czerwca jeden z pięciu głodujących zasłabł i trafił do szpitala w Wałbrzychu. Mężczyznę zastąpił inny górnik.

Byli górnicy domagają się przywrócenia rent. Odebrano im świadczenia, bo zabrakło im lat przepracowanych w kopalniach. Mieli możliwość dopracowania tego brakującego czasu w kopalniach na Górnym Śląsku, ale ze względu na zły stan zdrowia lekarze nie zezwalają im na podjęcie pracy.

Protestujący zapowiadają, że będą głodować tak długo, aż zostaną im przywrócone renty.

16 czerwiec, Toruń

Przed siedzibą centrali Krajowej Spółki Cukrowej w Toruniu protestowali pracownicy cukrowni w Janikowie. Sprzeciwiają się oni likwidacji ich zakładu. Żądają także 10-letnich gwarancji zatrudnienia.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł»

In Defence of Marxism WebRing