|
Redaktorzy socjalizm.org prowadzą polską sekcję LabourStart.org - największego na świecie portalu zajmującego się sprawami pracowniczymi. |
| „My też mamy podobną historię…” – recenzja filmu "Na krawędzi nieba" |
|
|
| Napisał(a): Daniel Drożdżał [socjalizm.org] | |
| 26.10.2008. | |
Nagrodzony w 2007 roku w Cannes za najlepszy scenariusz film Fatiha Akina pojawił się niedawno na ekranach naszych kin. Wraz z kolejnym powiewem bliskowschodniej egzotyki, przynosi polskim widzom lekcję o cieple i chłodzie międzyludzkich relacji, pełną przemocy i zarazem łagodności – jeszcze bardziej wstrząsającą od tej, którą mieliśmy okazję poznać w ostatnim fabularnym obrazie reżysera pt. Głową w mur (2004).Bohaterem nowego filmu jest Nejat (Baki Davrak), uniwersytecki wykładowca literatury niemieckiej, jego ojciec, Ali (Tuncel Kurtis) oraz kontrastujące z nimi dwie pary matek i córek. Ich skomplikowane losy niespodziewanie krzyżują się w niemal równie nieprawdopodobny sposób jak w powstałej przed paroma lata komedii romantycznej Akina pt. W lipcu (2000). Podstarzały Ali poznaje Yeter (Nursel Köse) jako prostytutkę, która zarabia w ten sposób w Hamburgu na edukację swojej mieszkającej w Istambule córki. Oferuje jej pieniądze oraz mieszkanie, jednak nie potrafi zaoferować miłości i współczucia. Ono zaś gna jego syna do przemierzenia tysięcy kilometrów w celu odnalezienia córki Yeter (Nurgül Yesilçay), która okazuje się trudnić równie niebezpieczną profesją… Poszukiwanie Na krawędzi nieba to film o poszukiwaniu przez bohaterów tożsamości, zaskakująco jednak – nie swojej, lecz wspólnej. Poszukiwanie to odbywa się zarówno na płaszczyźnie osobistej, pokoleniowej jak i politycznej, co sugeruje autor filmu rozpoczynając jego kolejne rozdziały scenami lewicowych manifestacji, mających miejsce w Bremen oraz Istambule, a więc po dwóch stronach jednej ze współczesnych żelaznych kurtyn. Tak jak w obrazie Ulricha Seidla Import Export (2007) – innym filmowym dziele, goszczącym u nas niedawno w kinach, w których problemy europejskiej wspólnoty znajdują podobne panoramiczne ujęcie – jednym z przewodnich motywów jest śmierć. Podobnie jak we wspomnianym tytule, reżyser Na krawędzi nieba poszukuje związków, które łączą ją w naszej kulturze z dwoma obliczami miłości – fizycznym i uczuciowym. To miłość staje się bowiem pośrednią przyczyną śmierci filmowych postaci, której zapowiedź widz od razu znajduje w tytułach następujących po sobie rozdziałów filmu. Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż decyzja reżysera o podkreśleniu fatalizmu sytuacji, w jakie wikłają się bohaterowie Na krawędzi nieba, poprzez powiadomienie o nich widza zawczasu, była niezwykle odważnym krokiem, wcale jednak nie zadającym uszczerbku filmowej fabule, gęstej od niezwykłych, momentami magicznych, choć zgodnych z logiką zdarzeń, i świadczy wyłącznie o jej sile. Miłość zarazem, wraz z poniesioną dla niej ofiarą, staje się ostatecznym źródłem wybawienia bohaterów, odwrotnie niż w przywołanej w jednej ze scen historii Abrahama i jego syna. Negatywna diagnoza, którą poprzez powiązanie aktu powoływania do życia z aktem umierania twórca filmu wystawia dzisiejszej cywilizacji stanowi jednak w tym wypadku interesującą odmianę wobec tak „chwytliwych” tematów jak aborcja lub eutanazja i pomimo religijnych odwołań, pozostawia go wolnym od oskarżeń o moralizatorstwo. Błądzenie Motywem przewodnim wielu filmów kręconych przez wybitnych reżyserów tureckiego pochodzenia jest więzienie. Zapewne więc nie przypadkiem pojawia się również w każdym scenariuszu Akina. Twórca Na krawędzi nieba, podążając śladem swoich poprzedników takich jak Yilmaz Güney, czy też Serif Goren, jednocześnie nadaje symbolice więzienia nowy, społeczno-kulturowy wymiar. Bohaterowie filmu uwięzieni są przede wszystkim w świecie prawnych i obyczajowych konwenansów, nacjonalistycznych uprzedzeń, konserwatywnych tradycji oraz drobnomieszczańskich zwyczajów. - To typowo niemieckie podejście – mówi córka jednej z bohaterek, gdy ta czyni jej wyrzuty z powodu ugoszczenia w swoim domu przyjaciółki z Istambułu. Tak jak w Głową w mur reżyser nie szczędził słów swojej krytyki dla tureckiej obyczajowości i surowych zasad islamu, tak w swoim najnowszym filmie, ustami jednej z bohaterek wyraża swą nieufność wobec wątpliwych kulturowych i społecznych dobrodziejstw oferowanych przez współczesną Europę. „W czasach, w których żyjemy – mówi Fatih Akin – niemożliwe jest oderwanie życia i sztuki od polityki”[1]. Równocześnie nadając niektórym cechom swoich bohaterów karykaturalne rysy, krytykuje polityczny ekstremizm. Szczególnie godna pochwały w filmie jest realistyczna i sugestywna gra aktorska, nie tylko ze strony tureckiej obsady. W najnowszym dziele Akina do okresu swojej świetności powraca Hanna Schygulla, podobnie jak odtwarzana przez nią postać. Pojawienie się tej aktorki wywołało spotykane niekiedy w środowisku krytyków porównania do Rainera Fassbindera, od których jednak hamburski filmowiec się odżegnuje. W roli jej córki występuje natomiast Patrycja Ziółkowska, którą mieliśmy już możliwość zobaczyć w wyreżyserowanym cztery lata wcześniej filmie Solino (2003). Odnajdywanie Dość ciekawym pomysłem jest również zastosowanie techniki product placement[2]. Pokazując w dwóch odrębnych kadrach filmu okładkę książki Selima Ozdogana (będącego nota bene w prywatnym życiu przyjacielem reżysera) oraz umieszczając w dialogach, również dwukrotnie, nazwisko zmarłego przed paroma laty muzyka i politycznego działacza – Kâzima Koyuncu, Fatih Akin w ów ironiczny sposób krytykuje tani komercjalizm i trudno podejrzewać go o to, by sam stał się jego ofiarą. Przyznaje zresztą, że uczynił to dlatego, iż edukacja i oczytanie odgrywa w jego filmie doniosłą rolę. Dlatego w Na krawędzi nieba obok przytoczonych nazwisk, pojawia się również m.in. plakat z Oscarem Wilde’m i cytat z Goethego, a jedna z protagonistek nieprzypadkowo nosi imię Lotte. Twórca filmu tłumaczy swoje pomysły tym, że lubi samplować i korzystać z wszelakich odwołań, podobnie jak się to czyni we współczesnej muzyce z gatunku hip-hopu. Kolejne dzieło autora Głową w mur, udowadnia nam więc, że w epoce postmodernizmu wciąż można tworzyć interesujące fabuły, że w czasach talk-showów i mydlanych oper nadal można (wbrew temu co twierdzi Paul Morrissey[3]) opierać kinowe produkcje na sile i wyrazistości występujących w nich postaci i, że dzięki temu wszystkiemu sztuka filmowa ciągle pozostaje wyrazem rewolucyjnego „żądania niemożliwego”, wyprzedzając pod tym względem wszystkie inne dziedziny artystycznej twórczości. Na krawędzi nieba (Auf der Andersen Seite). 2007. (reż. Fatih Akin). Kino Świat --- Przypisy: [1] przytoczone w tekście cytaty Fatiha Akina pochodzą z wypowiedzi reżysera na temat filmu, zamieszczonej na stronie: http://passionforcinema.com/fatih-akin-on-the-edge-of-heaven-coming-soon-in-theaters [2] promocja produktu poprzez umieszczanie jego marki w środkach przekazu takich jak telewizja, kino, gry komputerowe etc. [3] kontrowersyjna opinia Paula Morrisseya o wyższości telewizji nad kinem została przedstawiona w filmie Pokój 666 z 1982 roku w reżyserii Wima Wendersa. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł» |
|---|
| Strona główna |
| przeszukiwanie portalu |
| kraj |
| świat |
| Ameryka Łacińska |
| kultura |
| gender |
| historia |
| Reductio Ad Absurdum |
| statystyki |
| ruch pracowniczy |