Portal socjalizm.org to lewicowe spojrzenie na dzisiejszą rzeczywistość. Wbrew powszechnie lansowanemu poglądowi uważamy, że lewicowa myśl polityczna nie tylko ma rację bytu, ale znajduje jeszcze większe zastosowanie niż kiedykolwiek wcześniej.


najnowsze teksty

Łódź – ziemia obiecana innym Drukuj Email
Napisał(a): Marcin Męcina [socjalizm.org]   
06.05.2007.

Niegdyś tętniące życiem i rozwijające się miasto, dziś jedynie blade wspomnienie dawnej świetności. Coraz częściej słyszymy o aferach, takich jak choćby niesławni „sprzedawcy skór” z łódzkiego pogotowia, które wstrząsają całym krajem. Ale to jedynie przysłowiowy wierzchołek góry lodowej.

Kręgosłup moralny łódzkich lekarzy można chyba porównać jedynie do kamienic, a te są w opłakanym stanie. Stare, zdewastowane, nierzadko podtrzymywane drewnianymi belkami, które muszą chronić cały budynek przed zawaleniem. Takie rozwiązanie byłoby do przyjęcia, gdyby te budynki stały puste i czekały na rozbiórkę. Niestety, o zgrozo, mieszkają w nich ludzie, nad którymi cały czas wisi groźba zawalenia się na głowę sufitu. Czemu zatem nie wyprowadzą się? Odpowiedź jest prosta i okrutna zarazem; to jedyne miejsce, gdzie mają dach nad głową. Alternatywą jest wyprowadzka donikąd, czyli na bruk. Rodziny z dziećmi i osoby starsze, nie mają szans na znalezienie odpowiednio dobrze płatnej pracy, by móc pozwolić sobie na zakup lub choćby wynajęcie innego mieszkania. Najczęściej przeciętną łódzką rodzinę stać jest jedynie na zakup żywności. O życiu na wyższym poziomie ludzie zwyczajnie przestali marzyć.
 
Ręce umywa samorząd lokalny. Łódzcy radni zupełnie nie przejmują się dramatyczną sytuacją lokatorów rozpadających się kamienic. Chlubą władz są powstające coraz to nowe centra handlowe, pomimo tego, że liczba już istniejących jest wystarczająca. Chociaż w opinii wielu ludzi zwiększają one powierzchowny urok miasta, to nie przyczyniają się do złagodzenia bolączek nękających Łódź . Czy priorytetem dla władz miejskich nie powinno być właśnie zapewnienie mieszkańcom godnych warunków do życia i rozwoju? Wygląda na to, że nie, gdyż kwestie naprawdę ważne, takie jak odpowiednie zakwaterowanie ludzi zostają zepchnięte na dalszy plan. Najgorsza sytuacja jest w centrum miasta, gdzie zakleja się napisy i dziury w murach ogromnymi, kolorowymi bilbordami. Wjeżdżająca do miasta osoba, która nie zna jego prawdziwej strony, jest skłonna pomyśleć, że wjeżdża do miejsca, które zostało zbombardowane. Bilbordy o różnorakich kształtach i kolorach mają to zmienić, a właściwie zamaskować, gdyż pod warstwą papieru i kleju nadal pozostają rozsypujące się cegły. Szczycenie się nowymi obiektami handlowymi, gdy na ulicach znajduję się wielu bezdomnych, a mieszkający w kamienicach nie wiedzą, czy nie dołączą do nich lada dzień, wydaje się być trochę nie na miejscu. Jednak to nie nad głowami radnych wisi groźba zawalenia sufitu.
 
„Nowe, ogrodzone osiedla domów jednorodzinnych, które zapewnią ci spokój i luksus na jaki zasługujesz” – tak reklamują się deweloperzy w łódzkim radiu. Oczywiście osiedle to jest ogrodzone, strzeżone i niebywale luksusowe, a co za tym idzie, bardzo drogie. Ochroniarze wpuszczają samochody na prywatne odizolowane osiedle, dając jego mieszkańcom poczucie złudnego bezpieczeństwa. Została tam zatem stworzona swego rodzaju enklawa spokoju, które każdemu mieszkańcowi zapewnić powinno miasto i służby porządkowe. Czy biedni ludzie nie mają prawa do życia w godnych warunkach tylko dlatego, że nie mają pieniędzy? Czy płacący podatki lub bezrobotni obywatele nie mają już prawa do minimalnego komfortu?
 
„W Polsce nie ma bezrobocia”- to tytuł z jednego z ostatnich wydań Gazety Wyborczej. Tytuł ów to czysta demagogia i neoliberalna propaganda. Łódź jest dobrym przykładem, jak wielkim problemem w Polsce jest bezrobocie. W gazetach zamieszczane są oferty pracy, w których wymaga się od pracownika poświęcenia, zaangażowania i dyspozycyjności 24 godziny na dobę, najlepiej oczywiście, żeby przyszły pracownik mieszkał tuż przy firmie lub przynajmniej nie zamieszkiwał „podejrzanej” dzielnicy.
 
Jak widać bezrobocia nie ma, ale żeby pracę otrzymać trzeba dysponować już dostatecznym majątkiem, aby wybudować sobie dom w luksusowej dzielnicy, aby wybredny pracodawca raczył zaprosić na rozmowę kwalifikacyjną. Skąd młode osoby, będące tuż po studiach, mają pozyskać odpowiednie środki na mieszkanie we właściwej okolicy? Tym bardziej, że ceny mieszkań ciągle rosną, pomimo tego, że dotychczas do tanich nie należały.
 
W powszechnej świadomości przeciętnego łodzianina utarło się przekonanie, że dzień bez afery jest dniem straconym. Odrażające skandale dotykają absolutnie wszystkich sfer, żadna nie jest od nich wolna. Rzeczywistość każdego dnia pokazuje, że obecnie nie ma już uniwersalnego pojęcia moralności. Zostało ono zastąpione nieustanną pogonią za pieniądzem, a to powoduje postępujące rozwarstwienie społeczne coraz bardziej widoczne, coraz bardziej dotkliwe…
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł»

wiadomości z portalu laborstart.org

In Defence of Marxism WebRing