W walce o lepszy świat - 70. rocznica śmierci Lwa Siedowa Drukuj Email
Napisał(a): Rob Sewell [International Marxist Tendency]   
07.03.2008.

 Niedawno minęła 70. rocznica zabójstwa najstarszego syna Lwa Trockiego – Lwa Siedowa – dokonanego przez agentów stalinowskiej tajnej policji GPU.

Miał zaledwie 32 lata. Zbrodnia ta była częścią systematycznego prześladowania i mordowania czołowych współpracowników i rodziny Trockiego. Jedynym „przestępstwem”, którego dopuścili się, była obrona autentycznie socjalistycznych idei przeciwko Stalinowi i zbrodniom popełnionym przez radziecką biurokrację.

Morderstwo Lwa Siedowa 16 lutego 1938 roku w paryskiej klinice stanowiło olbrzymi osobisty i polityczny cios dla Trockiego i ruchu, który stworzył. Siedow był czołowym liderem międzynarodowego ruchu marksistowskiego, w wyniku czego był na celowniku stalinowskiej morderczej machiny.

“Lew jako dziecko doświadczył rewolucji” – pisała jego matka Natalia Siedowa – „i od tego czasu aż do śmierci był rewolucjonistą”. Jako małe, dwunastoletnie dziecko był on świadkiem rewolucji rosyjskiej z 1917 roku. Był na wszystkich demonstracjach, uczestniczył w szkolnych bójkach z powodów politycznych, także z synem Kiereńskiego. W owych czasach tego rodzaju bójki były codziennością. Siedow odwiedził swojego ojca w więzieniu, gdzie został zamknięty w lipcu 1917 roku w ramach antybolszewickiej nagonki rządowej. To właśnie te wydarzenia ukształtowały jego poglądy . Jak wielu młodych ludzi tamtego pokolenia, szybko wstąpił do Komunistycznego Związku Młodzieży, angażując się w ruch komunistyczny i obronę młodego państwa radzieckiego. W 1923 roku, jako w pełni świadomy rewolucjonista, poświęcił się tworzeniu Lewicowej Opozycji. Nigdy nie interesowały go biurokratyczne przywileje i kariera w aparacie państwowym. Z zapałem przystąpił do propagowania idei Lewicowej Opozycji w szeregach młodzieży komunistycznej.

W 1927 roku, po represjach i wydaleniu z partii przedstawicieli Lewicowej Opozycji, Trocki zostaje wygnany przez Stalina. Losy Lwa Siedowa miały odtąd być na stałe związane z losami Trockiego. Siedow zdecydował się na pozostawienie swojej młodej rodziny w Moskwie i dołączył do swoich rodziców przebywających w radzieckiej Azji Środkowej. To właśnie tam, w Ałma-Acie - głównym mieście Kazachstanu - z zapałem asystował Trockiemu w jego pracy polegającej na utrzymywaniu potajemnej łączności z Lewicową Opozycją w Moskwie. W wieku 22 lat był on – jak pisał Trocki – „naszym ministrem spraw zagranicznych, policji i komunikacji”. Dom Trockiego był pod stałym nadzorem tajnej policji. Zadaniem Siedowa było przełamanie tego kordonu.

Z całego kraju napływała korespondencja. Między kwietniem i październikiem 1928 roku Trocki otrzymał około 1000 listów i dokumentów politycznych oraz 700 telegramów, na które trzeba było odpowiedzieć. Bez Siedowa nawet połowa tej pracy nie mogłaby być wykonana. Jednakże tajna policja Stalina zdołała – do 1932 roku - zniszczyć zbudowaną w ten sposób sieć kontaktów. W lutym 1929 roku Trocki, Natalia i Lew Siedow zostali ponownie wydaleni przez Stalina, tym razem do Prinkipo w Turcji.

Owe lata były szczególnie ciężkie i położyły się cieniem na ich relacjach rodzinnych. Trocki przyznaje: "Najbliżsi mi ludzie często załamywali się. A ponieważ najbliższym mi z młodego pokolenia był mój syn, to on najczęściej ze wszystkich przeżywał trudne chwile”. Trocki pisze też, że mimo tych wszystkich trudności, istniały pomiędzy nimi nierozerwalne więzy. „Pod powierzchnią jednak zawiązywały się szczególne wzajemne więzy, oparte na czymś znacznie ważniejszym niż więzy krwi – wspólnoty poglądów i spojrzenia na świat, sympatii i antypatii, wspólnie przeżywanych radości i smutków oraz wielkich nadziei, które dzieliliśmy”.

Był to okres studiowania języków obcych i ścisłej współpracy przy pisaniu książek wraz z ojcem. Archiwa i biblioteka Trockiego były zarządzane przez Siedowa. Pracował on nieustannie w bibliotekach publicznych, najpierw w Turcji, potem w Berlinie, a następnie w Paryżu, gromadząc cytaty i statystyki potrzebne do pisania monumentalnego dzieła Trockiego “Historia Rewolucji Rosyjskiej”. Tak samo było i w przypadku “Zdradzonej Rewolucji”. Trocki oświadczył nawet, że „nazwisko mojego syna powinno widnieć obok mojego na prawie wszystkich książkach, które napisałem od 1928 roku”.

Naciskany przez rodziców, Siedow wznowił studia i w początkach 1931 roku przeniósł się do Berlina. Tam natychmiast włączył się w działania Międzynarodowej Opozycji Lewicowej i wkrótce został jej rosyjskim reprezentantem w Międzynarodowym Sekretariacie. Już w Prinkipo w praktyce pełnił funkcję redaktora naczelnego „Biuletynu Opozycji”. Wraz z jego przyjazdem do Berlina formalnie powierzono mu tę funkcję, którą piastował aż do swojej śmierci. Każde wydanie uznawane było za wielkie osiągnięcie. Siedow nadzorował je dokładnie, a potem różnymi drogami próbowano przerzucić je do Rosji.

Stalin był zdeterminowany, by uciszyć Trockiego i opozycję. Lew Siedow znajdował się w czołówce ludzi do odstrzału. Ignace Reiss, tajny agent który zdradził Stalina i dołączył do opozycji ( co zresztą przypłacił swym życiem), twierdził, że stalinowskie GPU podkreślało wiele razy, że “synalek [Lew Siedow] wykonuje swą robotę bardzo dobrze. Staruszek [Trocki] miałby o wiele trudniejsze zadanie bez niego”. Była to prawda. I to właśnie dlatego stalinowcy otoczyli Lwa Siedowa swoimi agentami którzy informowali o wszystkich działaniach opozycji.

Po dojściu do władzy Hitlera „Biuletyn” został zdelegalizowany, a Lew Siedow musiał przenieść się do Paryża. Stąd kontynuował swą działalność rewolucyjną, a w wolnym czasie studiował i zdawał egzaminy. Jednakże stalinowska siatka zaczęła się zamykać. Jego listy były czytane, telefon był na podsłuchu, a agenci GPU mieszkali w sąsiadujących z jego mieszkaniem kwaterach. Był śledzony nawet, gdy wychodził na krótką przerwę. Prześladowali go ci sami agenci, którzy zabili Ignacego Reissa. Siedow jednak konsekwentnie odmawiał przedsięwzięcia środków ostrożności, zwłaszcza jeśli miały one przeszkodzić w jego działalności politycznej. Trocki komentował ten fakt w następujący sposób: „będąc prawdziwym rewolucjonistą cenił on swe życie tylko wtedy, kiedy miało ono służyć walce pracowników o wyzwolenie”.

W 1933 roku Trocki zmuszony był szukać schronienia we Francji, co jeszcze bardziej zbliżyło go z Siedowem, który dostarczał mu z Paryża książki, szczególnie te w języku rosyjskim. Trocki w tym czasie także odwiedził Paryż. W grudniu 1934 roku dwudziestojednoletni południowoafrykański trockista, Ted Grant, w drodze do Anglii zatrzymał się w Paryżu, gdzie przeprowadził serię dyskusji z Lwem Siedowem. „Lew Siedow omówił z nami wiele rzeczy, w tym tzw. francuski zwrot i sytuację we Francji oraz w Anglii”, wspominał po latach Ted.

W 1935 roku Trocki, pod presją rządu francuskiego, przeniósł się do Norwegii, gdzie wybory wygrała Norweska Partia Pracy. W sierpniu 1936 roku rozpoczęły się procesy moskiewskie, w których oskarżono dawnych działaczy bolszewickich; w tym Zinowiewa, Kamieniewa, Trockiego oraz jego syna; o działalność kontrrewolucyjną i współpracę z Hitlerem. Procesy te opierały się na fałszywych zeznaniach wymuszonych na oskarżonych. Na te oszczerstwa należało natychmiast odpowiedzieć. Jednak rząd norweski zakazał Trockiemu publicznych wystąpień. Na groteskowe oskarżenia reżimu stalinowskiego ripostował Lew Siedow. Podczas gdy Trocki był izolowany i uciszany przez norweski „socjalistyczny” rząd, Lew Siedow dowiódł w swej znakomitej książce pod tytułem „Czerwona księga procesów moskiewskich”, że procesy te są olbrzymim oszustwem. Było to pierwsze dokładne studium owych sfingowanych, pokazowych procesów. Wydano je we wielu językach. Trocki określił tę książkę jako „bezcenny dar” i „pierwszą, miażdżącą ripostę na kremlowskie fałszerstwa”. Po kilku miesiącach Trockiemu udało się uzyskać azyl w Meksyku, tymczasowo znajdującym się poza zasięgiem agentów stalinowskich.

Lata te były koszmarnym pasmem nieprzerwanych oszczerstw i kłamstw rzucanych przeciwko ruchowi trockistowskiemu.,Zarówno Trocki, jak i Siedow byli głównymi nieobecnymi oskarżonymi na procesach moskiewskich. Zarzucano im wszelkiego rodzaju potworne zbrodnie. Te makabryczne spektakle doprowadziły do wymordowania wszystkich tych, którzy mieli cokolwiek wspólnego z rewolucją październikową. Miliony zginęły w obozach . Wielu zostało rozstrzelanych bez sądu lub po prostu zaginęło. Siostra Siedowa, Zina, została doprowadzona do samobójstwa przez stalinowców, osieracając sześcioletniego Estebana Volkova. Młodszy brat Lwa Siedowa, Sjergiej, został aresztowany w Rosji i oskarżony o „otrucie robotników”: zginął zastrzelony w obozie pracy.

Aby zbadać zarzuty stawiane w procesach moskiewskich, znany lewicowy filozof i pedagog amerykański John Dewey powołał alternatywny sąd. Po wielu przesłuchaniach, w tym także i Trockiego, sąd ten orzekł: „w świetle przedstawionych dowodów procesy moskiewskie uznajemy za sfingowane. Dlatego też uznajemy Trockiego i Siedowa za niewinnych”. Było to jednak blade pocieszenie na tle stalinowskiego terroru.

Stalinowscy agenci i zamachowcy zataczali coraz ciaśniejszy krąg wokół Trockiego i jego rodziny. Agent GPU Krywicki ostrzegał Siedowa, że w paryskim ośrodku opozycji pracuje prowokator, jednak nie był w stanie podać jego nazwiska. Jedynie podał jego opis. Wynikało z niego, że był to Mark Zborowski – agent stalinowski, któremu udało się przeniknąć do ruchu trockistowskiego i zaprzyjaźnić się z Lwem Siedowem.

Lew odrzucił propozycję wyemigrowania do swojego ojca w Meksyku. Siedow argumentował, że praca prowadzona w Paryżu była zbyt ważna. W tym czasie znajdował się pod olbrzymią presją, wskutek czego cierpiał na depresję i bezsenność. W początkach lutego 1938 roku syn Trockiego poważnie zachorował. Siedow został wówczas przekonany przez Zborowskiego (znanego pod pseudonimem Etienne) do zapisania się do rosyjskiej kliniki w Paryżu. Zostawił swej żonie list, który miała otworzyć tylko gdyby nastąpił „wypadek”. Siedow poddany został rutynowemu zabiegowi chirurgicznemu. Rozpoczął rekonwalescencję. Jednak wkrótce potem ponownie podupadł na zdrowiu, zaczął cierpieć na silne bóle i tracić przytomność. Zmarł 16 lutego.

Jak się później okazało właścicielem szpitala był dr Borys Girmounski – były agent rosyjskiej tajnej policji. Zborowski – pracownik okrytego złą sławą Towarzystwa na Rzecz Repatriacji Rosyjskich Emigrantów – od 1934 roku także był agentem GPU, do czego przyznał się po wojnie. Spotykał się on z urzędnikami ambasady radzieckiej, regularnie donosząc o działaniach Siedowa i Trockiego. Praktycznie nie podlega wątpliwości, że Siedowa zamordowali stalinowcy, prawdopodobnie poprzez otrucie. Następnym celem był Trocki.

Lew Siedow był najważniejszym po swym ojcu organizatorem międzynarodowego ruchu rewolucyjnego, Wykazał się także olbrzymią odwagą osobistą pośród tragicznych wydarzeń rozgrywających się na jego oczach. Był on gotów do wielkich poświęceń w imię rozwijania ruchu rewolucyjnego i wyzwolenia klasy pracowniczej – jedynego celu, o który warto walczyć i za który – jak uważał - warto oddać życie. Jego praca, poświęcenie i odwaga są dziś inspiracją i przykładem dla młodzieży dzisiaj.

Trocki napisał nekrolog dla swojego zmarłego syna i towarzysza:

„Stare pokolenie, z którym (…) kiedyś wchodziliśmy na drogę rewolucji (…) zostało starte z powierzchni ziemi. To, czego nie mogły dokonać carskie deportacje, więzienia i katorga, niedostatki życia na emigracji, wojna domowa i choroby zostało osiągnięte w ciągu ostatnich kilku lat przez Stalina – największego grabarza rewolucji. Większa część średniego pokolenia, ci (…) których rok 1917 obudził i którzy przeszli swój chrzest bojowy w 24 armiach frontu rewolucyjnego – także zostali zgładzeni. Najlepsza część młodszego pokolenia, równieśnicy Liowy (…), także zostali złamani. W tych latach emigracji poznaliśmy nowych przyjaciół, z których niektórzy stali się nam bliscy jak rodzina. Tych jednak po raz pierwszy spotkaliśmy gdy dobiegaliśmy starości. Liowa jako jedyny znał nas gdy byliśmy młodzi, uczestniczył w naszym życiu od czasu gdy stał się świadomym człowiekiem. Będąc młodym, stał się niczym nasi równieśnicy (…)

Żegnaj, Liowa, żegnaj – drogi i niezastąpiony przyjacielu. Twoja matka i ja nigdy nie myśleliśmy, że przeznaczone nam będzie pisanie Twojego nekrologu. Żyliśmy w przekonaniu, że długo po tym jak my odejdziemy Ty będziesz kontynuatorem naszej wspólnej sprawy. Ale nie mogliśmy Cię ochronić. Żegnaj, Liowa! Przekazujemy pamięć o Tobie nowym pokoleniom pracowników na świecie. Znajdziesz swoje prawowite miejsce w sercach tych wszystkich, którzy pracują, cierpią i walczą o lepszy świat. Rewolucyjna młodzieży wszystkich krajów! Przyjmijcie od nas pamięć o naszym Liowie, przygarnijcie go jak własnego syna, zasługuje na to, i pozwólcie mu odtąd uczestniczyć niewidocznie w Waszych bitwach, gdyż los odmówił mu radości brania udziału w Waszym ostatecznym tryumfie”.

Każdego roku 20 sierpnia na grobie Lwa Siedowa odbywa się spotkanie ku pamięci jego i Lwa Trockiego. Dziś pamiętamy o obu tych męczennikach za sprawę i składamy hołd ich rewolucyjnej odwadze i poświęceniu.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł»

In Defence of Marxism WebRing