kultura
Fikcje 11 września 2001 Drukuj Email
01.09.2006.
 
To już piąta rocznica zamachów na World Trade Center w Nowym Jorku. Tragedia ofiar tamtego dnia ustępuje miejsca komercjalizacji i uwiarygadnianiu kłamstw, jakie serwowała administracja Busha i neoliberalne media. A przecież wystarczy otworzyć szerzej oczy. Do prawdy można dotrzeć łatwiej, niż się wydaje.
 
Nedjalko Jordanowa i Trendafila Akacjewa wrażliwość i wszechstronność Drukuj Email
Napisał(a): Bojan Stanisławski [socjalizm.org]   
10.03.2006.

Do najważniejszych postaci na bułgarskiej scenie poezji śpiewanej zalicza się trio: Nedjalko Jordanow, Trendafil Akacjew i Hajgaszot Agasjan. Ten ostatni jest kompozytorem muzyki i wykonawcą niektórych songów, zaś dwaj pierwsi to autorzy tekstów i główni wykonawcy. Są oni nietuzinkowi nie tylko ze względu na treść artystycznego przekazu, ale i na zapał do pracy w wieku bądź co bądź podeszłym. A to wszystko połączone z racjonalnym, trzeźwym myśleniem na temat otaczającej ich rzeczywistości.

 
Polityczne niedostatki Balkanskiej Zwiezdy Drukuj Email
Napisał(a): Emil Stanisławski [socjalizm.org]   
06.03.2006.

Nazizm, „jabole”, system, wegetarianizm, anarchizm to dziś tematy przewodnie większości polskich kapel punkowych. Balkanskaja Zwiedza pod tym względem różni nie wiele (no może poza brakiem odniesienia do vege), mimo to zyskała sobie dużą popularność na naszej scenie niezależnej. Łączy szybkie punkowe brzmienia z charakterystycznym wokalem, przywołującym na myśl Falona z Psów Wojny.

 
Hip-Hop zaangażowany Drukuj Email
Napisał(a): Bojan Stanisławski [socjalizm.org]   
27.09.2005.

Polski hip-hop to zjawisko wyjątkowo przygnębiające. Jak wszystko w tym kraju, tak i ten rodzaj muzyki został zmanipulowany na liberalną modłę. Polscy hiphopowcy nie uprawiają żadnego quasiartystycznego buntu. Wręcz przeciwnie, zaprzedają się bez opamiętania panującej masowej ideologii.

 
Smutny happy end Drukuj Email
Napisał(a): Bojan Stanisławski [socjalizm.org]   
12.09.2005.

Polska – za sprawą swej siermiężnej rzeczywistości politycznej i społecznej – jest krajem wyjątkowo smutnym. Czasem jednak przygnębienie powodowane codziennością ustępuje miejsca krzepiącemu ducha zadziwieniu. Zdarzają się bowiem nawet tu rzeczy wyjątkowe. Do nich należy wystawienie przez warszawski Teatr Narodowy sztuki Bertolda Brechta z 1929 roku p.t. „Happy End”.

 
««  start « poprzednie 1 2 3 następne  » koniec »»

Pozycje :: 19 - 27 z 27

In Defence of Marxism WebRing