Trudna sytuacja w służbie zdrowia Drukuj Email
Napisał(a): Piotr Kuligowski [socjalizm.org]   
13.01.2008.

Atmosfera roszczeń wobec nowego rządu rozpoczęta przez lekarzy udziela się także pielęgniarkom oraz innym pracownikom służby zdrowia. Wprawdzie dyrektorzy placówek medycznych ugięli się pod żądaniami lekarzy, ale zignorowali inne grupy zawodowe dbające o zdrowie Polaków. Dorota Gardias z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w utrzymanej w ostrym tonie rozmowie z dziennikarzem TVN 24 krytykowała zarządy szpitali za nadmierną uległość w rozmowach z lekarzami. Uznała ona, że jej koledzy zachowują się skandalicznie kręcąc nosem na proponowane im 10 tys. złotych miesięcznie z sześcioma dyżurami. Jak powiedziała, w obecnej sytuacji lekarz za jeden dyżur będzie otrzymywał więcej pieniędzy niż pielęgniarka za cały miesiąc, a ich godzinowa płaca wyniesie odpowiednio 70zł i 8 zł. Sytuację tę dobrze obrazuje oświęcimski szpital, w którym z 2,7 mln otrzymanych z NFZ dyrekcja chce dać lekarzom 1,9 mln zł, a tylko 800 tys. rozdzielić pomiędzy wszystkich pozostałych pracowników placówki. Szefowa OZZiP podkreśla, iż winą za obecną sytuację nie obarcza lekarzy, tylko polityków i dyrektorów.

W jeszcze ostrzejszym tonie wypowiadała się Grażyna Gaj, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Małopolsce. Oburza się ona, że jej koleżanki pracujące z uzdrowisku z Rabce otrzymują jedynie 1100 zł brutto miesięcznie, podkreślając jednocześnie, że potrafi przywołać z pamięci bardzo wiele miejsc, w których pielęgniarki zarabiają mało i tylko kilka, w których pensja to około 2500 zł od ręki. Poza tym kobiety pracujące w szpitalach zdenerwowały się na lekarzy, że myślą oni tylko o sobie, zapominając o innych pracownikach placówek medycznych. Pielęgniarki w Małopolsce zapowiadają też koniec dobrych czasów dla medyków, bowiem dotychczas często zdarzało się, że musiały one wykonywać część pracy za lekarzy.

OZZiP zapowiada, że w razie braku porozumienia z rządem i zarządami szpitali 21 stycznia rozpocznie się strajk, który ma obejmować wiele regionów i placówek służby zdrowia w całym kraju. Pielęgniarki domagają się, by ich koleżanki bez doświadczenia zawodowego zarabiały równowartość średniej krajowej, z 5-letnim stażem - 1,5 średniej, z 10 letnim - 1,75 średniej. Natomiast pielęgniarka oddziałowa 2 - średnie krajowe, a naczelna 2,5. Ministerstwo Zdrowia apeluje o spokój twierdząc, iż w ciągu kilku dni nie da się przeprowadzić żadnych reform, niemniej w kilku szpitalach już udało się znaleźć dodatkowe pieniądze dla pielęgniarek.

Walkę o podwyżki deklaruje też Cezary Staroń szef Związku Zawodowego Techników Medycznych Elektroradiologii. Podkreśla on, że jego grupa zawodowa jest prawie zawsze pomijana w rozmowach, a przecież bez niego i jego kolegów nie odbędzie się żadna operacja ani diagnostyka. Szesnaście różnych związków zawodowych, zrzeszających obok radiologów na przykład fizjoterapeutów ma niebawem ustalić wspólny front działania w walce o wyższe płace.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł»

In Defence of Marxism WebRing