|
W 2000 roku pięćset największych firm posiadało 95% światowego majątku. |
Portal socjalizm.org to lewicowe spojrzenie na dzisiejszą rzeczywistość. Wbrew powszechnie lansowanemu poglądowi uważamy, że lewicowa myśl polityczna nie tylko ma rację bytu, ale znajduje jeszcze większe zastosowanie niż kiedykolwiek wcześniej. |
| Komu ciąży Giertych |
|
|
| Napisał(a): Agata Rozenberg [socjalizm.org] | |
| 23.01.2007. | |
|
Kiedy Roman Giertych zostawał ministrem edukacji, wydawało się, że to jakiś kiepski żart. Lider ultraprawicowej, klerykalnej i populistycznej partii nie tylko wszedł do rządu, ale przejął resort pod wieloma względami kluczowy. W końcu to szkoły mają za zadanie przekazać młodemu pokoleniu niezbędny zasób wiedzy i wykształcić odpowiednie postawy, skłonić do kierowania się w życiu ogólnoludzkimi wartościami... Kiedy Roman Giertych zostawał ministrem edukacji, wydawało się, że to jakiś kiepski żart. Lider ultraprawicowej, klerykalnej i populistycznej partii nie tylko wszedł do rządu, ale przejął resort pod wieloma względami kluczowy. W końcu to szkoły mają za zadanie przekazać młodemu pokoleniu niezbędny zasób wiedzy i wykształcić odpowiednie postawy, skłonić do kierowania się w życiu ogólnoludzkimi wartościami. Nie bez przyczyny Jan Zamoyski głosił w XVIw., że „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. Tymczasem w Polsce za wychowywanie przyszłości narodu odpowiedzialny miał być ten, kto wskrzesił z zasłużonego niebytu osławioną Młodzież Wszechpolską, bronił tej organizacji, ilekroć dopuszczała się skrajnie prawicowych ekscesów samemu stojąc na czele partii z wymienionych już powodów przynoszącej wstyd polskiej demokracji. Powołanie Giertycha na stanowisko ministerialne wywołało, ze zrozumiałych powodów, protesty młodzieży, nauczycieli i wszystkich rozsądnie myślących Polaków. Pojawiły się jednak głosy, iż popularność – niezależnie od jej źródeł – ministra edukacji może pomóc problemowi samej edukacji. Że Giertych, chcąc wykazać się skutecznością i odzyskać część straconego elektoratu, może w imię katolickich wartości wydać wojnę problemom polskiej szkoły. Jedna rzecz się z tych pobożnych nadziei spełniła. O polskiej szkole jeszcze nigdy nie było tak głośno w mediach. Jeszcze nigdy brukowce nie miały tyle satysfakcji w doszukiwaniu się kolejnych afer w placówkach edukacyjnych. I jeszcze nigdy nikt nie chciał uleczyć systemu szkolnictwa poprzez organizowanie konferencji prasowych, na których prezentowane były kolejne „genialne lekarstwa”. W momentach szczytowej aktywności za sprawą niestrudzonego ministra wchodzi w życie coś, co odwołuje potem Trybunał Konstytucyjny, ewentualnie odbywa się rozdmuchana przez media wizyta „trójek”, które odwiedzają szkoły, po czym z poważnymi minami informują opinię publiczną, że w polskiej szkole źle się dzieje i że trzeba coś z tym zrobić. Niewątpliwie, żeby dojść do takiego wniosku potrzebne było uprzednie obejście wszystkich szkół, zresztą przygotowanych na tę wizytę i wypełnienie stert niczego nie wnoszących ankiet rzecz jasna na koszt podatników. Ale dowiedzenie się, że w szkołach źle się dzieje, przecież nie wystarczy panu ministrowi do wykreowania kolejnego „wspaniałego rozwiązania”. On potrzebuje jeszcze więcej informacji o uczniach. Dlatego wszyscy dyrektorzy szkół mają przesyłać mu dane o uczennicach zachodzących w ciążę. Oficjalnie rzecz cała odbywać ma się w celu zdobycia informacji i udzielenia pomocy dziewczętom, które popełniły tak skandaliczny i niemoralny czyn. Być może dla ministra Giertycha zostanie napiętnowaną w szkołach, często po prostu wyrzuconą, a w mniejszych miejscowościach de facto wykluczoną ze społeczności jest formą pomocy. Faktycznie, nastoletnia grzesznica zrozumie, że zrobiła coś nie do pomyślenia, coś, za co musi ponieść przykładną odpowiedzialność. Być może wtedy zrozumie swój błąd i stanie się przykładną Matką Polką. Jej życie – a często też życie jej dziecka - zostanie wprawdzie zrujnowane, ale cóż, sama jest sobie winna, wzruszy ramionami pan minister. On zrobił swoje i uchronił inne polskie nastolatki od demoralizacji. Po raz kolejny usunął skutek, nie zastanawiając się nad przyczyną. A co będzie, jeśli w następnych latach statystyki dziewcząt w ciąży nie obniżą się? Może pan minister sięgnie po stare wypróbowane wzorce propagandowe i obarczy winą jakiś nowych sabotażystów, którzy celowo sprowadzają katolickie dziewczęta na złą drogę? Trudno jest bowiem przyznać się do tego, że sama LPR przyczynia się do tragedii setek nastolatek zachodzących przedwcześnie w ciążę. Najpierw młoda dziewczyna otoczona jest patriarchalną kulturą masową, gdzie kobieta to przede wszystkim obiekt pożądania. Musi być piękna w rozumieniu męskiej części społeczeństwa. Musi ich zachwycać, podniecać. Jeżeli nie wzbudza zainteresowania mężczyzn, jest tą gorszą. Właściwie jej celem życiowym powinno być najpierw zdobycie męża – a raczej: sprawienie, żeby ktoś ją chciał – a następnie spędzenie reszty życia w całkowitym podporządkowaniu, obsługiwanie faceta we wszystkim. Bo przecież jeśli będzie zbyt niezależna, jeśli odmówi brania na siebie całego prowadzenia domu, nie będzie chciała rzucić pracy lub – o zgrozo! – nie zechce mieć tyle dzieci, ile on chce, może znaleźć sobie inną! A we wszechobecnym neoliberalnym podejściu to prawdziwa klęska! Trzeba przecież okazać się tą najlepszą, wygrać rywalizację z innymi kobietami! Już dziewczynki z podstawówki starają się zwrócić na siebie uwagę chłopaków. Ta, na którą jeden z nich spojrzał, ta, z którą już ktoś chodzi, staje się momentalnie obiektem zazdrości koleżanek. Z powodu tej nierzadko utajonej zawiści rozpadają się przyjaźnie, szerzy się plotkarstwo i donosicielstwo, znika pozytywna atmosfera wśród uczennic. W gimnazjach i szkołach średnich chodzenie z chłopakiem nie jest już niczym szczególnym. Trzeba wykazać się czymś więcej, np. podjęciem z nim współżycia. To jest dopiero dowód dorosłości, dowód własnej atrakcyjności! A to, że chłopak porzuca po jednym razie i rusza zdobyć następną naiwną? Chłopaków uprawiających seks pan minister spisywać nie zamierza. Cóż, nawet w katolickiej Polsce młody mężczyzna musi się wyszumieć, przecież to zupełnie normalne… Nienormalne jest za to stosowanie antykoncepcji i wychowanie seksualne w szkołach. W pojęciu takich ludzi jak działacze LPR młody człowiek nie powinien znać swojego ciała i jednej z jego podstawowych funkcji. To w końcu niemoralne, rozmawiać o takich rzeczach w szkole, do której chodzą katolickie dzieci! Nie powinno się również zapobiegać niechcianej ciąży, kiedy nie będzie mieć warunków na zapewnienie sobie i dziecku godnego życia. Przecież każde użycie prezerwatywy to prewencyjne morderstwo. Dlatego młoda dziewczyna, której od najmłodszych lat wpajano przekonanie o konieczności zdobycia faceta, podejmuje współżycie myśląc, że za pierwszym razem nie może zajść w ciążę itp. A potem, zamiast znaleźć pomoc i zrozumienie w najbliższym otoczeniu, jest odtrącana. Ale dla wszystkich tych, którzy w niedzielę zasiadają w ławkach najbliżej ołtarza, to zupełnie normalne. Zgrzeszyła – niech ma za swoje… W końcu jednak pan minister skończy dokonywanie tego spisu i – w ramach pomocy dziewczętom – poda, ile uczennic zaszło w ciążę w minionym roku szkolnym, dodając, że sytuacja jest zła i wymaga radykalnych działań, jakiegoś nowego „Zera tolerancji”, którego wygłoszenie na konferencji prasowej niewątpliwie przyniosło zbawienne rezultaty. Czym jednak Giertych będzie zajmował się później? Zajęć nie zabraknie. W końcu nie tylko ciężarna uczennica demoralizuje. Są też uczniowie o nieodpowiednich poglądach, czytający nieodpowiednie książki, wchodzący na niestosowne witryny internetowe, nie wykazujący dostatecznej gorliwości w kościołach, zbyt mało patriotyczni itp. O nich wszystkich trzeba zebrać informacje i natychmiast zacząć nawracać ich na właściwą drogę. Aż chciałoby się zapytać – czy taka pełna kontrola nad uczniami aby nie pachnie totalitaryzmem? Usłużna oficjalna propaganda odpowiada na to retoryczne pytanie: ależ nie! Totalitaryzm może przecież narodzić się tylko z ideologii lewicowej… |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł» |
|---|
| LabourStart PL |
| Strona startowa kadego zwizkowca. |
|
|
| Strona główna |
| przeszukiwanie portalu |
| kraj |
| świat |
| Ameryka Łacińska |
| kultura |
| gender |
| historia |
| Reductio Ad Absurdum |
| statystyki |
| ruch pracowniczy |