|
Redakcja socjalizm.org podejmuje wiele inicjatyw poza internetową publicystyką. Zajmujemy się organizacją rozmaitych warsztatów, dyskusji, seminariów i spotkań. Dowiedz się więcej... |
Portal socjalizm.org to lewicowe spojrzenie na dzisiejszą rzeczywistość. Wbrew powszechnie lansowanemu poglądowi uważamy, że lewicowa myśl polityczna nie tylko ma rację bytu, ale znajduje jeszcze większe zastosowanie niż kiedykolwiek wcześniej. |
| Hiszpania – związki zawodowe w obronie molestowanej seksualnie pracownicy |
|
|
| 25.03.2007. | |
|
Sąd prowincji w Madrycie wydał wyrok skazujący Juana Zaragozę za molestowanie seksualne podległej mu pracownicy hiszpańskiego sklepu „El Corte Ingles”. Ten twardy wyrok, który ogłoszono po pozytywnym zweryfikowaniu wszystkich zarzutów przedstawionych przez pracownicę, czyni za dość wielu ofiarom Zaragozy. Nie rozwiązuje jednak problemu dwóch członków szefostwa sklepu, którzy przez lata tolerowali jego działania. Wszystko zaczęło się 6 czerwca 2003 roku. Raquel Sierra Ponze przychodzi do pracy. Niedawno przeniosła się na inne stanowisko w wielkim sklepie „El Corte Ingles”. Tego dnia wezwał ją do siebie szef. „Korzystając z chwili mojej nieuwagi” – opowiada Raquel – „podszedł do mnie, objął mnie mocno i zażądał bym go pocałowała w usta, jednocześnie kładąc mi rękę na pośladkach”. Tak rozpoczął się koszmar Raquel, który – za sprawą związkowców z Komisji Robotniczych – swój finał znalazł niedawno w sądzie. „Powiedział mi ‘niezła z ciebie laska, mała’” – opowiada Raquel w liście opublikowanym niedawno w związkowej gazecie „La ventana” oraz na stronie internetowej socjalistycznego pisma El Militante www.elmilitante.org – „wyrwałam mu się zaraz, podeszłam do drzwi, po czym z przerażeniem stwierdziłam, że są one zamknięte. Szybko jednak udało mi się z nimi uporać i wybiegłam z płaczem”. Raquel bała się komukolwiek powiedzieć o swoim spotkaniu z szefem. Aż w końcu, po paru dniach, przełamała się i wypłakała się swojej koleżance z pracy. Stręczycielstwo powtarzało się coraz częściej. W końcu Raquel wpadła w stan depresyjny, jej relacje z mężem – który wiedział o wszystkim od samego początku – zaczęły się pogarszać. Po czterch miesiącach, w październiku 2003 roku, zdecydowała się donieść na swojego nadzorcę do szefostwa firmy. Poszła więc do biura szefa, gdzie spotkała się z dwoma kierownikami, którzy obiecali szybką interwencję. Następnego dnia otrzymała telefon od innego kierownika, który prosił ją o zachowanie dyskrecji i cierpliwości, gdyż „Zaragoza jest człowiekiem, od którego zależy dużo”. Jednocześnie udzielono jej obietnicy, że nikt się o niczym nie dowie. Po powrocie z urlopu z przerażeniem stwierdziła jednak, iż o sprawie wiedzą wszyscy: kierownicy, nadzorcy i jej koleżanki z pracy. Atmosfera w pracy stała się nieznośna. Częściej niż w pracy Raquel zaczęła bywać u swojego lekarza domowego, który – jak opowiada – „przez dłuższy czas stał się dla mnie psychiatrą”. Po kolejnej wizycie u szefostwa Raquel trafiła do gabinetu pielęgniarki z powodu ataku histerii. Opowiedziała jej o całej historii, na co ta lakonicznie odparła : „nie przejmuj się kochana, nie jesteś pierwszą, którą molestuje Zaragoza”. Wtedy Raquel zdecydowała się skorzystać z pomocy związków zawodowych. Jasne bowiem stało się, iż szefostwo kryje Zaragozę i nigdy nie doprowadzi do wymierzenia mu sprawiedliwej kary. Był to początek końca sprawy. Raquel odmówiono kolejnych audiencji u szefów, tłumacząc, iż „związki zawodowe nie powinny mieszać się do tej sprawy”. Grożono jej też konsekwencjami dyscyplinarnymi w razie dalszego szukania pomocy u związkowców. 10 grudnia 2003, na spotkaniu komitetu zakładowego, głosami związkowców z Komisji Robotniczych (CC. OO.) przegłosowana zostaje uchwała potępiająca zachowanie Zaragozy oraz deklarująca pomoc związku zawodowego. Od tej pory sprawy nabierają nowego tempa. CC. OO. zwraca się z prośbą o kontrolę do tamtejszej państwowej inspekcji pracy. Sprawa wkrótce trafia do sądu. Raquel przez trzy lata musi tłumaczyć się ze szczegółowych okoliczności jej molestowania. Wezwanych zostaje szereg świadków. Sprawa przebiega ze zmiennym szczęściem dla Raquel. „Najcięższy moment przeżyłam, kiedy moja koleżanka, której jako pierwszej powiedziałam, że Zaragoza mnie molestuje stwierdziła, że niczego takiego nigdy nie słyszała”. W marcu 2007 roku zapada jednak wyrok. W zakończeniu swojego listu Raquel pisze: „gdyby nie moi koledzy i koleżanki z CC. OO. nie dałabym sobie rady. to oni, wraz z moim mężem, wspierali mnie zawsze. I to zupełnie bezinteresownie. Nie należałam przecież do żadnego związku zawodowego. To oni jednak chodzili ze mną, pomagali mi, podtrzymywali moje morale w trakcie długich przesłuchań. Chcę im w tym miejscu podziękować, bo tylko dzięki nim sprawiedliwości stało się za dość.” |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł» |
|---|
| LabourStart PL |
| Strona startowa kadego zwizkowca. |
|
|
| Strona główna |
| przeszukiwanie portalu |
| kraj |
| świat |
| Ameryka Łacińska |
| kultura |
| gender |
| historia |
| Reductio Ad Absurdum |
| statystyki |
| ruch pracowniczy |