|
W/g danych GUS z końca roku 2005, ponad 60% społeczeństwa polskiego żyje poniżej tzw. minimum socjalnego, tzn. nie mają pieniędzy na odzież ani wydatki związane z kulturą lub edukacją. |
| Dlaczego rok 2008 przejdzie do historii? |
|
|
| Napisał(a): Wojciech Figiel [socjalizm.org] | |
| 16.01.2009. | |
|
Bezsprzecznie najbardziej doniosłym wydarzeniem ostatniego roku był kryzys ekonomiczny, który z niebywałą prędkością ogarnął cały świat. Jego skutki i głębokość są daleko bardziej istotne, niżby mogło się to wydawać. Wielu komentatorów – którzy jeszcze do niedawna w ogóle negowali istnienie jakiegokolwiek kryzysu drwiąc sobie z docierających do nas wszystkich sygnałów – prześciga się w szacowaniu skutków kryzysu. Mamy już masowe zwolnienia. W Stanach Zjednoczonych od 1 września ubiegłego roku codziennie pracę traci 14 000 osób. Niewiele lepiej sytuacja ma się w Europie i w Polsce. Już kilka miesięcy temu gazety mówiły o 70 000 pracowników, którzy będą musieli zostać zwolnieni. Teraz liczba ta stale się podnosi. Łatwo wyobrazić sobie skutki masowego bezrobocia w Polsce i na całym świecie – rosnąca przestępczość, nędza i desperacja całych społeczeństw. Tymi i innymi katastrofalnymi scenariuszami bombardowani jesteśmy przez szanowanych ekspertów – przede wszystkim świata zachodniego. Skutki tego kryzysu jednak daleko wykraczają poza gospodarcze. Warto jeszcze raz podkreślić, że lewica na kryzys nigdy nie czeka. Zawirowania ekonomiczne – spowodowane anarchicznym charakterem systemu wolnorynkowej gospodarki – odbijają się na dobrobycie pracowników, którzy przecież nie są ich sprawcami. Kryzys to wielka tragedia dla milionów biednych i poniewieranych już i tak ludzi – na pewno lewica nie cieszy się i nie czeka na taki obrót wydarzeń. Jednak aby zapobiec temu załamaniu trzeba najpierw zrozumieć naturę systemu, który je prowokuje oraz przeanalizować wpływ krachu ekonomicznego na świadomość pracowników. Dla nas, socjalistów, świadomość ta jest bowiem kluczem do zmiany porządku społecznego na bardziej sprawiedliwy. I to właśnie pod względem świadomościowym rok 2008 jest przełomowy. Ludzie zobaczyli jak w tym samym czasie gdy im mówi się że na podwyżki płac nie ma pieniędzy, a darmowa służba zdrowia i edukacja to utopia, banki dostają miliardy dolarów. Do tej pory w system bankowy wpompowano 2,5 biliona dolarów, które zniknęły bez śladu. Nawet drobna część tej kwoty pozwoliłaby zapewnić jedzenie i dach nad głową dla wszystkich ludzi na świecie. Widać jak na dłoni, że tylko chciwość jest w tym systemie wynagradzana. Wbrew dyrdymałom głoszonym przez wielu intelektualistów i tych którzy zwątpili w siłę ruchu masowego – ludzie to nie głupcy i wyciągają wnioski. Ponieważ rzeczywistość tak brutalnie uderzyła w ludzi i nagle okazało się, że obecny porządek nie zapewnia nawet podstawowych środków do życia, ludzie zaczynają myśleć, że być może nie jest to jedyny możliwy system. Pojawienie się takiego myślenia jest doprawdy zmianą historyczną i przełomową. Raz wywołane może ono zaniknąć dopiero po totalnej katastrofie zorganizowanego ruchu pracowniczego – do czego brakuje nam jeszcze w Europie i na świecie bardzo dużo. Ruch ten dopiero zaczyna się budzić! Gdy w 1989 roku upadał mur berliński, a zachodnioeuropejski ruch pracowniczy dogorywał wszystkim wydawało się, że kapitalizm, globalizacja i hegemonia amerykańska zatryumfowały raz na zawsze. Na okres połowy pokolenia idea zmiany tego systemu została praktycznie pogrzebana. Oczywiście były strajki, demonstracje, a nawet próby zmiany tego systemu. Jednak były to zjawiska o raczej regionalnym zasięgu i znaczeniu. I to właśnie rok 2008, kryzys finansowy oraz ekonomiczny przyniosły kluczową zmianę świadomościową. Podważony został kluczowy element, filar na którym podtrzymuje się cała krucha w sumie podstawa obecnego systemu - ideologia dominująca. Ideologia klas rządzących została zakwestionowana po raz pierwszy od 20 lat. I to właśnie to jest najbardziej dalekosiężnym skutkiem kryzysu. Bezrobotni znajdą pracę, a gospodarka w końcu w ten czy inny sposób się odbuduje. Ale piętno na świadomości całego pokolenia pozostaje. Nawet dzieci i młodzież widzą teraz jak ich rodzice zwyczajnie nie mogą związać końca z końcem. To wspomnienie pozostanie w nich na wiele lat i będzie motorem do podjęcia działań na rzecz tego, by sytuacja taka się nie powtórzyła nigdy więcej. Szanse na zmianę obecnego porządku są większe niż kiedykolwiek. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł» |
|---|
| Strona główna |
| przeszukiwanie portalu |
| kraj |
| świat |
| Ameryka Łacińska |
| kultura |
| gender |
| historia |
| Reductio Ad Absurdum |
| statystyki |
| ruch pracowniczy |