Portal socjalizm.org to lewicowe spojrzenie na dzisiejszą rzeczywistość. Wbrew powszechnie lansowanemu poglądowi uważamy, że lewicowa myśl polityczna nie tylko ma rację bytu, ale znajduje jeszcze większe zastosowanie niż kiedykolwiek wcześniej.


najnowsze teksty

Brazylia - walka o fabrykę CIPLA Drukuj Email
Napisał(a): Joanna Antoniak [socjalizm.org]   
01.06.2007.

Przykład Brazylii stanowi jeden z najlepszych dowodów na to, że rozwój gospodarczy bez sprawiedliwego podziału dóbr tak naprawdę niewiele daje społeczeństwu. To również dowód na to, że takiego podziału nie będzie bez długiej i ciężkiej walki. 31 maja 150 uzbrojonych funkcjonariuszy Policji Federalnej wkroczyło do okupowanej przez robotników fabryki CIPLA.

900 pracowników z CIPLA walczyło od pięciu lat. Domagali się, by zakład, w którym pracują, został znacjonalizowany pod ich kontrolą. W listopadzie 2002 r. po raz pierwszy w fabryce wybuchł strajk przeciwko obniżce płac przy zachowaniu dotychczasowych norm produkcji. Jedyną odpowiedzią na protest były policyjne ataki, a w szanse walczących początkowo nie wierzyły nawet miejscowe związki zawodowe, widzące jedyną szansę przetrwania fabryki w jej czasowym zamknięciu. Zwyciężyła jednak determinacja zwykłych pracowników. Pragnąc uratować swoje miejsca pracy, sami przejęli produkcję i zarządzanie zakładem. CIPLA odmówiła natychmiastowej spłaty morderczego dla siebie zadłużenia swojego dotychczasowego właściciela (ok. 180 mln dolarów), powstał Komitet Zakładowy i rada zajmująca się finansami i administrowaniem zakładem, odpowiedzialne przed ogółem zatrudnionych, regularnie spotykających się w czasie zgromadzeń. 

Przejęcie fabryki przez pracowników całkowicie odmieniło jej oblicze. Dawno porzucone maszyny zostały naprawione i wróciły do użytku. Z terenu zakładu usunięto zanieczyszczenia chemiczne. Wreszcie został opracowany i wdrożony program oszczędności energii. Pozwoliło to podnieść wydajność fabryki, a w rezultacie w grudniu 2006 skrócić tydzień pracy do 30 godzin, przy zachowaniu dotychczasowego poziomu płac. Odwiedzający zakład byli zawsze pod wrażeniem panujących w nim czystości i porządku. Pracujący sami zorganizowali przy fabryce stołówkę i przychodnię lekarską. Zwiększyło się również bezpieczeństwo i higiena pracy. Dawniej wypadki przy pracy, wliczając w to poważne obrażenia, były codziennością w CIPLA. Tymczasem w roku 2005, kiedy praca odbywała się całkowicie pod kontrolą robotniczą, takie przypadki nie miały już miejsca. Żałośnie w zestawieniu z tym obrazem brzmią twierdzenia propagandy kapitalistycznej, wg której każdy pracownik to nierób o nader prymitywnych celach i potrzebach.  

Wydarzenia w CIPLA rozeszły się szerokim echem po Ameryce Łacińskiej. Pracownicy innych zakładów, również spoza Brazylii, deklarowali swoją solidarność i wsparcie. Ogromne wrażenie robił entuzjazm robotników CIPLA, autentycznie zaangażowanych w zarządzanie zakładem, konsekwentnie domagających się znacjonalizowania fabryki pod pracowniczą kontrolą. Do tego wszystko to miało miejsce w sytuacji, gdy całe wyposażenie fabryki mogło w każdej chwili zostać zajęte wyrokiem sądowym, a pracownicy – ukarani za to, że zakład nie spłacił długów, zaciągniętych jeszcze przed strajkiem w 2002 r.

Sprawa ta kilkakrotnie stawała zresztą na wokandzie sądu federalnego. W 2005 r. pozornie udało się osiągnąć porozumienie. 1% przychodu fabryki zostało przekazane Instytutowy Bezpieczeństwa Społecznego na poczet spłaty zadłużenia (notabene, niezaciągniętego bynajmniej przez pracowników!). Sąd przyjął wówczas argumentację, że domaganie się wyższej kwoty oznaczałoby koniec CIPLA i zgodził się na niezajmowanie maszyn ani budynków zakładu. Czy można jednak liczyć na dobrą wolę kapitału? W lutym bieżącego roku sędzia Oziel Francisco de Souza nakazał przejęcie 11% łącznego dochodu fabryki celem spłaty części długów. Faktycznie otwarło to drogę do przejęcia także pozostałej części zadłużenia, co oznacza odebranie pracownikom ponad 40% wypracowanego zysku. W ten sposób fabryka musiałaby zostać zamknięta, a ponad 900 jej pracowników wraz z rodzinami znalazłoby się na łasce losu.

Podwójną rolę odegrał w całej sprawie rząd brazylijski. W 2003 r. prezydent Lula deklarował, że nie pozostawi bez pracy i środków do życia blisko tysiąca ludzi zatrudnionych w CIPLA. Równocześnie jednak rząd pozostawał przy stanowisku, że długi poprzednich właścicieli fabryki muszą zostać całkowicie spłacone, nawet poprzez przejmowanie całego dochodu i wyposażenia zakładu, zupełnie jakby nie dostrzegając konsekwencji tego rodzaju działań. Wydane zostały nakazy aresztowania dla czołowych działaczy związkowych. Rząd federalny nie ustawał w groźbach pod ich adresem nawet w okresie bezpośrednio po zawarciu wspomnianego wcześniej porozumienia z 2005 r.

Jeszcze nie tak dawno odwiedzający CIPLA opuszczali fabrykę pewni zwycięstwa tego ruchu. Teraz jego sytuacja została poważnie skomplikowana. Zarządy innych okupowanych fabryk przygotowują się do obrony swoich zakładów w razie podobnego ataku jak ten w CIPLA. Można się spodziewać, że policja federalna – czy raczej wielki kapitał – nie zrezygnują. Ruch robotników samodzielnie zarządzających zakładami z takim rezultatem jak w CIPLA to w końcu kolejny przykład na to, że pracownicza kontrola jest możliwa. Może być alternatywą wobec systemu opartego na wyzysku dla Brazylii i całego świata.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł»

In Defence of Marxism WebRing