SZYSZKOWSKA Maria Drukuj Email
Napisał(a): Piotr Kuligowski [socjalizm.org]   
30.10.2007.

Maria Szyszkowska urodziła się 7 października 1937 roku w Warszawie. W 1961 ukończyła prawo na Uniwersytecie Warszawskim, a rok później filozofię na Akademii Teologii Katolickiej. Po obronie doktoratu w 1967 roku musiała odejść z UW z przyczyn światopoglądowych. Była działaczką Stowarzyszenia PAX Bolesława Piaseckiego. Pracowała na pół etatu jako adiunkt na ATK. W 1973 roku uzyskała habilitację na Wydziale Filozoficznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Przez rok miała problemy ze znalezieniem pracy, po czym została wysłana przez ministerstwo do Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Kielcach. Równolegle wykładała na filii UW w Białymstoku. Profesorem nadzwyczajnym została w 1988, a zwyczajnym w 1993.

Od 1992 roku ponownie zaczęła pracować na Uniwersytecie Warszawskim, w którym utworzyła Zakład Filozofii Polityki. Kierowała nim przez dwa lata. Obecnie jest wykładowczynią na UW, a przez kilkanaście miesięcy wykładała także na uniwersytecie w Wiedniu. Opublikowała kilkadziesiąt książek i kilkaset artykułów (m.in. ksiązki „Ideowość w polityce” czy „Lewicowość w XXI wieku”). Należy do wielu organizacji, między innymi jest wiceprzewodniczącą polskiego oddziału Stowarzyszenia Kultury Europejskiej, działa też w Związku Nauczycielstwa Polskiego i Polskim Towarzystwie Filozoficznym. Jest członkinią zespołu redakcyjnego „Wolnomularza Polskiego”, współpracuje także z tygodnikiem „Fakty i mity” oraz dziennikiem „Trybuna”.  

W latach 1994 – 97 była sędzią Trybunału Stanu RP, a w okresie 2001 – 2005 senatorem z ramienia SLD – UP. W listopadzie 2003 złożyła pierwszy w Polsce projekt ustawy dotyczącej legalizacji związków osób homoseksualnych. Z Sojuszu Lewicy Demokratycznej wystąpiła 26 stycznia 2005 roku. 30 maja tego samego roku postanowiła startować w wyborach prezydenckich jako niezależna kandydatka. Poparcia udzieliło jej wtedy wiele małych partii lewicowych, takich jak Pracownicza Demokracja, Komunistyczna Partia Polski, Antyklerykalna Partia Racja, Demokratyczna Unia Kobiet oraz Nowa Lewica. Niestety, z wymaganych stu tysięcy podpisów, niezbędnych do kandydowania na prezydenta, Szyszkowska zebrała 96959, co było ilością niewystarczającą do startu w wyborach.

22 września 2005 roku jej sztab wyborczy wraz z kilkoma ugrupowaniami lewicowymi utworzył nieformalną Koalicję Przeciw Młodzieży Wszechpolskiej, której celem była chęć wyeliminowania wszechpolaków z publicznej debaty przed wyborami parlamentarnymi w tymże roku, powodowana przez powiązania tej organizacji z faszyzmem.. Do wyborów tych Szyszkowska startowała z warszawskiej listy Polskiej Partii Pracy, otrzymując nieco ponad dwa i pół tysiąca głosów. W sierpniu 2006 została członkinią honorową RACJI Polskiej Lewicy, a 22 września bieżącego roku jej przewodniczącą.

Za swą działalność była wielokrotnie odznaczana, między innymi Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, Tęczowym Laurem (za promowanie idei tolerancji i otwartości społeczeństwa) oraz tytułem Człowieka Tęczy (za szerzenie poszanowania dla mniejszości seksualnych). 9 maja 2005 roku Szyszkowska była nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla.

Jej poglądy, częściowo godne poparcia każdej prawdziwie lewicowej partii i organizacji, zawierają też pewne luki. Do tych pierwszych zaliczyć można poprawę warunków życia niepełnosprawnych, emerytów, rencistów i kombatantów, ochronę praw pracowniczych, szacunek i równe prawa dla wszystkich mniejszości, kontrolę wydatkowania ośrodków publicznych, troskę o los twórców oraz ustawodawstwo sprzyjające zwierzętom. Ponadto opowiada się ona za państwem neutralnym światopoglądowo. Trudno się nie zgodzić z tym, iż jest to piękna idea. Pytanie, czy możliwa do zrealizowania?

Szyszkowska bardzo chętnie podkreśla swoją lewicowość. Mimo to, w sposób bardzo chłodny wypowiada się o demokracji. Nieraz może się wręcz wydawać, że jest ona przeciwniczką tego ustroju. Czyżby nie rozumiała, że lewicowość jest praktycznie nierozerwalnie powiązana z władzą ludu?  Stwierdzenia typu: „Liczba jednostek opowiadających się za jakimś twierdzeniem nie decyduje o jego słuszności” są nie tylko błędne, ale także nie przystoją aktywnej działaczce lewicowej.

Znana jest ona także z promowania systemu filozoficznego Immanuela Kanta, podkreślając, że najbliższy jest jej socjalizm o korzeniach kantowskich, który każdego człowieka stara się traktować jako cel sam w sobie, a nie środek do celu, np. natychmiastowego i bezwzględnego urzeczywistnienia pełnej równości materialnej. Jednocześnie zdarza się jej wypowiadać obojętnie lub krytycznie o marksizmie, podkreślając jednak, że „Marksizm nie jest poglądem, wbrew pewnym mniemaniom w Polsce, którego należałoby się wstydzić.” Niestety, w swoim programie skupia się ona raczej na kwestiach obyczajowych, z wielką wstrzemięźliwością wypowiadając się o sprawach gospodarczych.

Szyszkowska wiele razy podkreślała swój agnostycyzm i antyklerykalizm, ubolewając jednocześnie, chyba z przesadą,  że Polska to kraj wyznaniowy. Trudno się nie zgodzić z nią w tym, że klerykalizacja naszego kraju posuwa się do przodu w zatrważającym tempie, ale porównywanie Polski do katolickiego Iranu to zbyt daleko idące wnioski.

Mimo, że na wiele spraw jej spojrzenie wydaje się słuszne, jest ona bardzo skostniała światopoglądowo, co sprawia, że ciężko jest jej zbudować swój elektorat. Po prostu Polacy nie lubią forsowania w sposób kontrowersyjny swoich celów politycznych.

Profesor Maria Szyszkowska jest postacią ciekawą, a także ważną działaczką lewicową, z której wielu pseudolewaków może brać przykład. Z drugiej strony ma ona też w swoich poglądach pewne niewybaczalne błędy lub braki. Była ona senatorem przez jedną kadencję, w czasie której próbowała forsować projekty, które winny być popierane przez każdego lewicowca. Mimo, że większości postulatów nie udało się jej zrealizować, to i tak dobrze się stało, że w końcu jakiś polityk otwarcie zawalczył choćby o małżeństwa homoseksualne.
 
« poprzedni artykuł

In Defence of Marxism WebRing