|
Róża Luksemburg, słynna działaczka ruchu socjalistycznego i feministycznego, była Polką urodzoną w Zamościu, gdzie do dzisiaj znajduje się poświęcona jej tablica pamiątkowa. |
| Luksemburg |
|
|
| 23.09.2007. | |
|
Róża Luksemburg urodziła się w 1870 (lub 1871) r. w Zamościu w rodzinie żydowskiej. Jeszcze jako dziecko przeniosła się do Warszawy, gdzie uczęszczała do gimnazjum żeńskiego i po raz pierwszy zetknęła się z ideami socjalistycznymi. W Królestwie Polskim świeża była jeszcze sprawa pierwszej polskiej partii tego nurtu - „Proletariatu”, którego przywódcy zostali skazani na kary śmierci lub ciężkiego więzienia. Ci, którzy ocaleli, zaczęli odbudowywać nielegalny polski ruch lewicowy, zakladając tajne kółka marksistowskiej. Szesnastoletnia Róża dołączyła do jednego z nich. Trzy lata później, uciekając przed niechybnym uwięzieniem, udała się do Szwajcarii, gdzie studiowała na uniwersytecie w Zurychu. Poszerzała swoją wiedzę w zakresie historii, ekonomii, filozofii i matematyki, analizowała różne formy ustrojów państwowych i zasady działania gospodarki kapitalistycznej. W czasie studiów Luksemburg zetknęła się z działaczami polskiego i rosyjskiego ruchu robotniczego, w tym Anatolem Łunaczarskim, Leonem Jogichesem i Julianem Marchlewskim. Z dwoma ostatnimi założyła gazetę Sprawa Robotnicza, w której broniła konsekwentnie marksistowskiego spojrzenia na aktualne problemy Polaków, szczególnie krytykując postawę Polskiej Partii Socjalistycznej. To na łamach tej gazety Luksemburg pierwszy raz wyłożyła pogląd, iż niepodległość Polski powinna być skutkiem rewolucji w krajach zaborców, a nie ponadklasowego ruchu narodowego w warunkach kapitalizmu, który obróciłby ewentualnie niepodległy kraj w nowe państwo burżuazyjne. Coraz bardziej zniechęcona do niepodległościowości PPS, Luksemburg walnie przyczyniła się do powstania Socjaldemokratycznej Partii Królestwa Polskiego, przekształconej następnie w Socjaldemokratyczną Partię Królestwa Polskiego i Litwy. Była jedną z najważniejszych postaci życia partyjnego. Kwestia przyszłości Polski i proletariatu polskiego była dla Luksemburg niezwykle ważna, chociaż w tym okresie działaczka przeniosła się już na stałe do Niemiec i najważniejsze prace teoretyczne napisała w języku niemieckim. Równolegle pracowała w lewym skrzydle Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. Początki jej działalności w tej partii przypadły na okres ostrych kontrowersji między zwolennikami rewolucji socjalistycznej a rewizjonistami, których głównym teoretykiem był Edward Bernstein. Luksemburg wyróżniła się talentem retorycznym w napisanej w związku z tym konfliktem broszurze Reforma społeczna czy rewolucja? z 1899. Choć nie była w swoich poglądach osamotniona, nie była w stanie zmienić ogólnej tendencji wygrywającej w SPD, nieuchronnie kierujących tę partię w kierunku reformistycznym mimo oficjalnego utrzymania marksizmu w kanonie poglądów. Luksemburg pozostawała krytyczna wobec tego kursu, (bezskutecznie sugerowała nawet usunięcie reformistów z partii), przewidując nieuchronność starcia interesów wielkich kapitalistów w wojnie światowej. Autorytet partyjny Róży Luksemburg stale rósł, podwyższały go jeszcze regularnie publikowane przez nią artykuły nt. ekonomii marksistowskiej, logicznie tłumaczące niemożność kompromisu robotników z kapitalizmem i wykazujące wyższość gospodarki socjalistycznej nad kapitalistyczną. Im bardziej zdawała sobie sprawę z ekspansywnego charakteru państwa niemieckiego, tym ostrzej atakowała go w swoich tekstach. Przypłaciła to wielokrotnymi pobytami w więzieniu, które jednak nie były w stanie przerwać jej ciężkiej pracy ani podważyć poglądów. Jako czołowa znawczyni ekonomii socjalistycznej i teorii marksizmu wykładała zagadnienia teoretyczne w szkole partyjnej w Berlinie. Pisała do Naprzód, organu prasowego SPD, wykładając m.in. swoją koncepcję obalenia kapitalizmu poprzez serię strajków. W roku 1905 czasowo opuściła Niemcy, by wziąć udział w wydarzeniach rewolucyjnych w Królestwie Polskim. W 1910 r. Luksemburg usiłowała przekonać kierownictwo SPD do wezwania robotników do strajku i prewencyjnego wystąpienia przeciw władzom, zanim zdołają one wplątać proletariat w wojnę międzypaństwową. Ponownie jej przenikliwe widzenie świata okazało się mniej wpływowe niż antyrewolucyjne poglądy szefostwa partii. Zniechęcona, Luksemburg nie wystąpiła wprawdzie z organizacji, przestała jednak popierać jej przywódcę Karola Kautsky'ego, w którym dotąd widziała szansę na utrzymanie marksistowskiego oblicza SPD. O niebezpieczeństwie wojny Luksemburg mówiła również na posiedzeniach II Międzynarodówki, której była aktywną działaczką. Obok francuskiego działacza Jeana Jauresa była najważniejszą orędowniczką pokoju. To ona zaproponowała rezolucję, w której wszystkie europejskie partie robotnicze zobowiązały się do zjednoczenia sił przeciwko militaryzmowi. Ile warta była ta deklaracja, miało się dopiero okazać. Luksemburg pozostawała również wielkim autorytetem w zakresie ekonomii politycznej. Wydała jej podręcznik na użytek szkoły partyjnej, napisała też klasyczną, monumentalną Akumulację kapitału. Jeszcze w latach 1912 – 1914 Róża Luksemburg angażowała się w organizację protestów antywojennych w Niemczech i Francji, za co ponownie została skazana na rok więzienia. Jej działalność nie była jednak w stanie odwrócić ogólnej tendencji w SPD, której kulminacją okazało się głosowanie nad kredytami wojennymi. 4 sierpnia 1914 niemal wszyscy deputowani SPD opowiedzieli się za nimi, zadeklarowali też „zawieszenie walki klasowej” na czas wojny, w imię „interesów narodowych”. Podobno na wieść o tym Róża Luksemburg rozważała nawet popełnienie samobójstwa. Ostatecznie jednak świadomość konieczności przeciwdziałania zwyciężyła i działaczka, razem z Karolem Liebknechtem i Klarą Zetkin założyła grupę przekształconą później w Ligę Spartakusowską. Pod pseudonimami Spartakusa i Juniusa grupa zajmowała się propagandą antywojenną, próbując z różnym rezultatem przekonać robotników niemieckich do niesłuszności wojny i porzucenia militarystyczno – patriotycznego entuzjazmu. Celem działań miał być strajk generalny, który uniemożliwi dalszy udział Niemiec w wojnie. Zanim jednak udało się odwrócić świadomość robotników, Róża Luksemburg została ponownie aresztowana i skazana na dwa i pół roku więzienia, które odbywała w Poznaniu i Wrocławiu. Ponownie okres odosobnienia zamieniła w okres niezwykle płodnej pracy pisarskiej. Powstała wtedy Broszura Juniusa (Kryzys socjaldemokracji), która pozostaje do dziś niezwykle trafną analizą ideowego upadku Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. Luksemburg nie pozostała również obojętna wobec wydarzeń zachodzących w Rosji, tu jednak nie ogarnęła całej złożoności realiów rewolucji i skupiła się na ostrzeganiu przed niebezpieczeństwem przemiany robotniczego państwa w dyktaturę poprzez dławienie wolności słowa i poglądów politycznych. Wierzyła bowiem, że dyktatura proletariatu może być osiągnięta przy zachowaniu pełnych procedur demokratycznych i utrzymaniu konkurencyjnych partii innych ideologii. Prace Luksemburg były przemycane z więzienia i kolportowane wśród proletariatu przez jej towarzyszy. W 1917 r. spartakusowcy połączyli się z Niezależną Partią Socjaldemokratyczną (USPD) Karola Kautsky'ego. Mimo osobistych animozji, uznali jedność niedawnych przeciwników wojny imperialistycznej za ważniejszą w niezwykle chwiejnej sytuacji w Niemczech. Faktycznie, już w listopadzie 1918 wybuchło wielkie powstanie, rozpoczęte zbrojnym wystąpieniem żołnierzy i marynarzy w porcie Kiel (podobnie jak w Rosji, nastroje rewolucyjne w tym środowisku powstały pod wpływem klęsk na froncie). Już cztery dni później w Niemczech zachodnich zaczęły powstawać rady, czerpiące wyraźną inspirację z podobnych instytucji w rewolucyjnej Rosji. W tym samym dniu Luksemburg została uwolniona. SPD i USPD znalazły się w rządzie. Razem z Karolem Liebknechtem założyła nową marksistowską gazetę, Czerwony Sztandar, której była aktywną publicystką. Ostatnie wydarzenia nie zdołały jednak zmienić ogólnego oblicza kierownictwa SPD, które pogodziło się z kapitalizmem i całkowicie przyjęło reformizm za swoją ideologię. UPSD porzuciła koalicję, a Liga Spartakusowska razem z kilkoma innymi grupami socjalistycznymi o nastawieniu internacjonalistycznym i antykapitalistycznym zawiązała Komunistyczną Partię Niemiec. Luksemburg i Liebknecht stali się jej czołowymi działaczami. Partia nie miała jednak tak wyraźnej wizji działania, jak chociażby bolszewicy; nie było m.in. zgody co do uczestnictwa organizacji w zgromadzeniu konstytucyjnym. W społeczeństwie panowały jednak nastroje radykalne; Luksemburg nadal pisała artykuły do Czerwonego Sztandaru i wzywała do powstania. Było to za wiele dla rządu. Oficjalnie socjaldemokratyczna partia rządząca bez skrupułów posłużyła się nacjonalistyczną bojówką Freikorps do usunięcia niewygodnych ludzi. 15 stycznia 1919 r. Róża Luksemburg i Karol Liebknecht zostali pojmani w Berlinie i brutalnie zamordowani. Ciało rewolucjonistki wrzucono do kanału, gdzie zostało odnalezione dopiero w kilka miesięcy później. Los przywódców podzieliły setki aktywistów KPD oraz członków rad. Rewolucja była skończona. Ironią losu w rządzie, który z zadowoleniem przyjął represje wobec KPD, zasiadali ludzie, którzy niegdyś od samej Luksemburg uczyli się w szkole partyjnej podstaw ekonomii politycznej... |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł» |
|---|
| Strona główna |
| przeszukiwanie portalu |
| kraj |
| świat |
| Ameryka Łacińska |
| kultura |
| gender |
| historia |
| Reductio Ad Absurdum |
| statystyki |
| ruch pracowniczy |