|
Napisał(a): Paweł Jaworski
|
|
22.04.2008. |
|
Rewolucja boliwariańska, która miała zwolnić po „klęsce” w referendum konstytucyjnym z grudnia 2006 roku, wydaje się nabierać nowego tempa. Dzięki żelaznej determinacji pracowników i zdecydowanej postawie prezydenta Chaveza doszło do nacjonalizacji huty SIDOR – serca wenezuelskiego hutnictwa. |
|
|
Napisał(a): Agata Rozenberg [socjalizm.org]
|
|
15.04.2008. |
|
Dziewiątego kwietnia wiceprezydent Wenezueli Ramon Carrizalez poinformował opinię publiczną o decyzji prezydenta Hugo Chaveza w sprawie stalowni SIDOR w stanie Bolivar. Dotychczasowa własność argentyńsko – włoskiej spółki Techint, sprywatyzowana w 1997 r. za rządów neoliberałów z gabinetu Caldery, zostanie ponownie znacjonalizowana. Wielogodzinne rozmowy z udziałem przedstawicieli rządu, właścicieli fabryki oraz związków zawodowych nie przyniosły kompromisu.
|
|
|
Napisał(a): HoV Polska
|
|
13.04.2008. |
W dniach 11-13 kwietnia 2002 r. wszyscy, którzy walczą o lepszy świat wstrzymali oddech. Przy pomocy ambasady amerykańskiej i ziejących nienawiścią opozycyjnych mediów, wojsko przejęło władzę w Wenezueli i uwięziło demokratycznie wybranego prezydenta Hugo Chaveza. Szefem rządu został Pedro Carmona – przewodniczący FEDECAMARAS, największej organizacji pracodawców wenezuelskich. Radości medialnej nie było końca. Zaczęły się represje, w wyniku których zginęło około 100 osób. |
|
|
Napisał(a): Agata Rozenberg [socjalizm.org]
|
|
28.02.2008. |
|
W historii każdego ruchu społecznego dochodzi do momentu, w którym jego przyszłość zawiera się w prostej alternatywie: zwyciężyć albo zginąć. Osiągnięcia tego ruchu są już bowiem zbyt wielkie, by można było je zlekceważyć – a niedostatecznie utrwalone i zabezpieczone. Jest to moment dla ruchu i jego przywództwa kluczowy. Popełnienie błędu w tej chwili wiedzie prostą drogą do klęski, a wraz z nią – do masakry i przekreślenia wszystkich tak ciężko wywalczonych osiągnięć. Obalenie prosocjalnych zmian jest bowiem nieporównywalnie łatwiejsze od ich wprowadzenia. W Ameryce Łacińskiej wiedzą to lepiej niż gdziekolwiek. |
|
|
Napisał(a): Joanna Antoniak i Agata Rozenberg [socjalizm.org]
|
|
22.01.2008. |
 Nikaragua to jeden z najbiedniejszych krajów Ameryki Łacińskiej. 1/3 jego mieszkańców nie umie czytać i pisać, pracownicy otrzymują głodowe pensje, nie mają dostępu do opieki medycznej ani edukacji. Kraj ma ogromne zadłużenie zagraniczne, na którego spłacenie nie widać perspektyw. Trudno uwierzyć, że jeszcze na przełomie lat 70. i 80. XX wieku Nikaragua miała ogromną szansę na to, by jej los potoczył się zupełnie inaczej. |
|
|
|
«« start « poprzednie 1 2 3 4 5 6 następne » koniec »»
|
| Pozycje :: 10 - 18 z 49 |