świat
Globalny handel głodem Drukuj Email
Napisał(a): Paweł Jaworski   
02.05.2008.

 Trzeba zazwyczaj nie lada sensacji, aby mainstreamowe media, zwłaszcza polskie, wyraziły zainteresowanie tym, co się dzieje w takich miejscach na świecie, jak Haiti, Niger lub Burkina Faso. Szanse na to znacząco rosną, jeżeli w rejonach tych dochodzi jednocześnie do podobnych wydarzeń – szuka się wówczas wspólnego mianownika. I faktycznie, przez wiele krajów południowej półkuli przetoczyła się ostatnio fala protestów społecznych i zamieszek, sprowokowanych rekordowymi podwyżkami cen żywności, straszącymi zresztą już na każdej szerokości geograficznej. Fala buntu stopniowo przelewa się przez kolejne granice.

 
Strajk pracowników komunikacji miejskiej w Berlinie: kolejny zwiastun przedwiośnia Drukuj Email
Napisał(a): Wojciech Figiel [socjalizm.org]   
13.04.2008.

11 300 pracowników berlińskiej komunikacji miejskiej przez 12 dni sparaliżowało transport publiczny w całym mieście walcząc o godne płace. Choć strajk został odwołany, Niemcy czeka wkrótce wielka fala protestów społecznych.
 
Wybiórcza wolność Drukuj Email
Napisał(a): Emil Stanisławski [socjalizm.org]   
31.03.2008.

 O bezkrytycznym  zachwycie polskich mediów polityką USA wiadomo nie od dziś. Poparcie dla wojen w Afganistanie i Iraku, jakiego skwapliwie Amerykanom udzielili polscy „obrońcy demokracji”, wyniosło ich na szczyt hipokryzji. Myliłby się jednak ten, kto uważa, że nic już na ten temat napisać i powiedzieć nie można.
 
Żółta kartka dla Sarkozy'ego Drukuj Email
Napisał(a): Agata Rozenberg [socjalizm.org]   
29.03.2008.

Wybory samorządowe we Francji zakończyły się klęską rządzącej prawicy. Od 16 marca Paryż, Lille, Tuluza i dziesiątki dalszych miejscowości znajdują się obecnie w rękach polityków Partii Socjalistycznej, zaś kandydaci bardziej radykalnych partii lewicowych odnieśli bezprecedensowy sukces, gdy chodzi o ilość miejsc w radach miejskich i kantonalnych. Francuska Partia Komunistyczna (PCF) uzyskała prawie 9% głosów w skali kraju. Socjaliści zdobyli 48%, o 8% więcej niż prawicowa UMP Nicolasa Sarkozy'ego.
 
Z niczego coś Drukuj Email
Napisał(a): Bojan Stanisławski [socjalizm.org]   
22.03.2008.

 Trudno zaiste jest pisać o niczym. Jedna z przypowiastek góralskich zaświadcza, iż „nic” oznacza tyle co „pół litra na dwóch”. W materii geopolityki „nic” ma swoje miejsce i to nie od dzisiaj. W katalog oznaczony taką etykietą wchodzi wiele różnych podmiotów. Kiedyś jako „nic” Otto von Bismarck potraktował Bałkany i ukuł na okoliczność tej refleksji ciekawy aforyzm: „Bałkany, czymkolwiek by nie były, nie są warte krwi pruskiego grenadiera”. Wiadomo zaś, że w jego militarystycznej optyce, coś co takiego poświęcenia nie było godne jest materialnym substytutem „nicości”. Historia jednak udowodniła, że rację miał on tylko po części.
 
««  start « poprzednie 1 2 3 4 5 6 7 8 9 następne  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 9 z 76

In Defence of Marxism WebRing