Religia na świadectwie Drukuj Email
20.08.2007.

Ze smutkiem możemy zaobserwować kolejny pomysł naszego prokatolickiego rządu, który zostaje wprowadzony w życie. Otóż drodzy uczniowie i rodzice od dziś religia będzie wliczana do średniej ocen na semestr i koniec roku szkolnego. Ktoś powie, że oczywiście nie trzeba chodzić na tenże przedmiot, można przecież wybrać etykę. No oczywiście można, ale co z tego skoro w większości polskich szkół czegoś takiego po prostu NIE MA!!! Podpierając się przykładem mogę dokładnie powiedzieć jak to się odbywa. Uczniowie chodzący na religię normalnie siedzą w klasach, natomiast innowiercy lub ateiści muszą gdzieś ten czas przesiedzieć. Oczywiście sali zastępczej i jakiegoś nauczyciela/opiekuna w tym czasie brak więc sami muszą sobie czas zorganizować.

Po drugie jest to jawne faworyzowanie jednej z religii. Czy aby w szkole nie powinno się uczyć tolerancji i szacunku dla każdego wyznania? Czemu zatem obowiązkowa ma być tylko jedna??? Z odpowiedzią na podobne głosy oburzenia i krytyki odpowiedział abp Stanisław Dziwisz: „Wypowiedź nowego ministra edukacji, dotycząca ocen z religii, budzi wielkie zdziwienie, także u rodziców i młodzieży. Nie chcielibyśmy wrócić do czasów walki z religią w szkole”

Nie chcielibyśmy wrócić do czasów walki z religią w szkole? Oczywiście, że nie! My również tego nie chcemy! Więc mówimy jasno -  nie jest dyskryminacją nauczanie religii w salkach przykościelnych i usunięcie tegoż przedmiotu ze szkół. Jeśli władze kościelne mają życzenie organizować swoje katechezy nawet codziennie po 3 godziny to proszę bardzo. Ale u siebie na plebaniach lub w salkach!!! Nigdy w szkołach! Kolejną ciekawą rzeczą jest krytyka tego pomysłu ze strony SLD, który to ( jak zapewne wszyscy pamiętamy ) podpisało konkordat. Poza tym pan Olejniczak, jak sam często przyznawał, jest praktykującym katolikiem, więc jego komentarz wygląda bardziej na próbę zaskarbienia sobie głosów kolejnych wyborców, którzy z tym projektem się nie zgadzają.Reasumując, pomysł wprowadzenia religii jako liczącej się oceny do średniej końcowej to jawna i niczym nieuzasadniona dyskryminacja. Nic takiego nigdy nie powinno mieć miejsca!

Co gorsza nikt nie myśli o uczniach, którzy nieuczęszczając na religię i niemając w zamian zajęć z etyki, będą o jedną ocenę do tyłu. I gdzie tu sprawiedliwość?

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł»

In Defence of Marxism WebRing