|
W/g danych GUS z końca roku 2005, ponad 60% społeczeństwa polskiego żyje poniżej tzw. minimum socjalnego, tzn. nie mają pieniędzy na odzież ani wydatki związane z kulturą lub edukacją. |
Portal socjalizm.org to lewicowe spojrzenie na dzisiejszą rzeczywistość. Wbrew powszechnie lansowanemu poglądowi uważamy, że lewicowa myśl polityczna nie tylko ma rację bytu, ale znajduje jeszcze większe zastosowanie niż kiedykolwiek wcześniej. |
| 1 maja po śląsku, czyli ktoś tu czegoś nie rozumie |
|
|
| 07.05.2007. | |
|
1 maja 2007 w Katowicach, około godziny 10.00, plac pod Teatrem Wyspiańskiego. Gdy podchodzę do miejsca, gdzie mieli zebrać się uczestnicy pochodu, widzę gromadzący się „klub seniora”. Oczywiście bardzo szanuję ludzi starszych, szczególnie tych na lewicy, bo bez ich, trochę „sentymentalnej” ideowości, lewicę, głownie tą z SLD opanowałyby grupki młodych karierowiczów; jednak spodziewałem się trochę czegoś innego, mając w pamięci poprzednie „razy” i inne wydarzenia, takie jak „manify”, czy antygiertychowe protesty, gdzie młodzi ludzie posługiwali się lewicowymi hasłami mniej lub bardziej świadomie.
Pochód zorganizowany przez SLD i OPZZ w Katowicach zgromadzi, według mediów ok. 150 osób. Moim skromnym zdaniem liczba ta była nieco zawyżona. Przemarsz pod pomnik Powstańców Śląskich i pomnik generała Jerzego Ziętka (tak, jeszcze stoi i to od niedawna!) zajął dosłownie kilka minut. Przede mną starszy mężczyzna z czerwoną flagą wykrzykuje hasła: „precz z faszyzmem” oraz „faszyzm nie przejdzie”. Wspomniani wyżej „młodzi, zdolni” z młodzieżówek partyjnych skupiają się na opiewaniu najważniejszego wydarzenia, które miało miejsce 1 maja, czyli…wstąpienia Polski do UE. Gdy, tak dialektycznie, doszliśmy do celu, rozpoczęła się tzw. część oficjalna, przemówienia. Poprzedziła je minuta ciszy, czcząca pamięć stałej uczestniczki pochodów w Katowicach i na Śląsku Barbary Blidy. Postać tę ocenić można różnie, ale ponoć o zmarłych źle się nie mówi, poprzestańmy więc na tym. Przemówienia nie zaskoczyły średnio wyedukowanego politycznie obserwatora. Hasła antyPiSowskie mieszały się z pronarodowym fetyszem. Gwoździem programu było jednak przemówienie szefa struktur wojewódzkich SLD Zbyszka Zaborowskiego. Otóż wśród bądź co bądź słusznych ataków na rządzącą koalicję znalazły się słowa nazywające ministra Ziobrę „pierwszym bolszewikiem RP”. Słowa te świadczyły o dwóch rzeczach, po pierwsze ów jegomość tak naprawdę zupełnie nie analizuje obecnej rzeczywistości i po prostu nie wie jak określić poczynania ministra sprawiedliwości; po drugie ów jegomość kompletnie nie wie nic o programie i ruchu jakim był bolszewizm. Wpisał się on tym samym w obowiązujący nurt forsowany przez katoprawicę, naczelnych i podnaczelnych dekomunizatorów i lustratorów, czyli prezentację następującego równania: bolszewik = komunista = zły. Nie czas i miejsce na rozprawę o bolszewizmie, ale jedno jest pewne, gdyby na pochodzie w Katowicach było więcej bolszewików, sytuacja mogłaby się radykalnie zmienić, wiedziano by, jak odpowiedzieć na leninowskie (czyli też bolszewickie) pytanie „co robić?”. A tak odpowiedziano po „unioeuropejsku” – w samochód, samolot i na długi weekend… Święto Pracy winno przypominać o wielu rzeczach, jedną z nich jest przypominanie roli lewicy. A ta, szczególnie spod znaku SLD ma na koncie sporo grzechów. Najważniejszym jest grzech zaniechania. Bo społeczeństwo (być może w przeciwieństwie do „narodu”) nie potrzebuje lewicy będącej kalką PO, czy innych tam „demokratów”, społeczeństwo potrzebuje lewicy propracowniczej, lewicy zdecydowanie antykapitalistycznej. O takiej lewicy przypomina Święto Pracy. No, ale skoro niektórzy wolą „piknik europejski”, proszę bardzo. Smacznego. A propos tej upragnionej Europy, tam ciągle krąży pewne Widmo… |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł» |
|---|
| LabourStart PL |
| Strona startowa kadego zwizkowca. |
|
|
| Strona główna |
| przeszukiwanie portalu |
| kraj |
| świat |
| Ameryka Łacińska |
| kultura |
| gender |
| historia |
| Reductio Ad Absurdum |
| statystyki |
| ruch pracowniczy |